7 bram piekieł
 
 

Wątki

 
    
 

 

 

 

Wywietlono odpowiedzi wyszukane dla zapytania: 7 bram piekieł





Temat: Jaki szczery :-)

Użytkownik "Pinky5130" <karol.slusarczyk_wytn@gmail.comnapisał w
wiadomości


Najlepszy tekst "Zabawę z Allegro.pl zacząłem z jakiś rok temu".


teraz dopiero zacząłem się wgłębiać, okazuje się, że ja satanistę
jakiegoś znalazłem :-))) Telefon z numerem na 666 się kończący, strona
www "devil-zone", zaczynająca się od wstępu "WEJŚCIE DO BRAM
PIEKŁA"...

Apage !!!!

J.

Przegldaj reszt postw z wtku





Temat: Jaki szczery :-)


teraz dopiero zacząłem się wgłębiać, okazuje się, że ja satanistę jakiegoś
znalazłem :-))) Telefon z numerem na 666 się kończący, strona www
"devil-zone", zaczynająca się od wstępu "WEJŚCIE DO BRAM PIEKŁA"...


ale nie doczytałes dalej..."Na tej stronie nie znajdziecie żadnych
satanistycznych rzeczy ani tym podobnych, ale znajdziecie trochę nowych i
starych MP3 i Coś jeszcze na pewno.". :D Przemogłem sie i przeczytalem te
ich (bo jest 2ch) "texty". Litosci...ale czego mozna sie spodziewac po
dzieciaku, ktory jeszcze niedawno mial marzenie zeby dostac sie do LO. Nie
mowie, ze to zle marzenie ale ludzie w takim wieku na Allegro.pl ?;)

Pozdrawiam,
Odi

Przegldaj reszt postw z wtku





Temat: Idea -kolejna totalna kompromitacja !


Chyba sobie zartujesz, ja np. ucieklem z plusa i jestem zadowolony z idei.
Mowione bylo wiele razy, kazda siec ma swoje wpadki


Witam!
No wlasnie. Mi juz tylko pozostalo kupic Tak Taka i bede mial komplet
kart:-) Mialem Simplusa ze 3 lata, ale szlag mnie juz trafial ze wzgledu na
oplaty (nie zawsze udaje sie dzwonic tylko wieczorem i nie zawsze tylko do
plusa) i slaby zasieg (czesto jezdze na trasie Bielsko-Biala Krakow
pociagiem). Wiekszosc znajomych miala Popa, wiec chcac zmniejszyc koszty i
miec lepszy zasieg (np. w Krakowie Idea wewnatrz budynkow miala o niebo
lepszy zasieg od Plusa) zakupilem  jakies 3 miesiace temu StartPopa. I tak
jak ktos niedawno na grupie napisal :zawitalem do bram piekla. Zasieg
mam,ale z dodzwonieniem sie to juz jest roznie. Zdarza sie, tak jak np.
wczoraj, ze przez ponad pol godziny probowalem wyslac smsa i za kazdym razem
kicha. Co najlepsze(!), to prob bylo ponad dziesiec i za kazda Idea mnie
skasowala!!!Znajomy smsa nie dostal! Probowalem tez zadzwonic (w tym
czasie), ale po wybraniu numeru tel wracal do stanu czuwania. Znajomy mial
Ere(abo). Narzekal tak (na zasieg), ze az kupil tel w Ideii(tez abo). I od
niego i innych posiadajacych abo w Ideii wiem, ze tam takie przekrety sie
nie zdarzaja (bo oni maja pierwszenstwo przed popowcami w uslugach-ale
jaja).
Nie bylo moim zamiarem przekonywac o wyzszosci jednej sieci nad druga, ale
pokazanie, ze nie ma sieci idealnej ;-). W kazdej cos jest do d...
Pozdrawiam!
ArturN.

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Cześc tu Joanna Kotarska

Użytkownik Michal Jeczalik <samot@samotnia.eu.orgw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:m33d28vk4r.@localhost.localdomain...

"Asia Kotarska" <ak@wp.plwrites:

| Cześc jestem Joanna i jestesm tu nowa. kocham Wrocław i wszystko co
| jest z nim związane.

| OK. Kochasz pancurow z Rynku? Wiesz, tych od sepienia pod Misiem? ;)

| Słuchaj, jesteś okropny , aj takich nie toleruje ok? Nie wchodz mi w
droge.

Sluchaj, jestes taka wstretna baba, ze nie moge sie wrecz doczekac wejscia
Ci w droge. Wyobrazam sobie Ciebie tak: weze zamiast wlosow, jaszczurka
zamiast jezyka, szpony zamiast palcow, w lewej rece miotla, w prawej dwa
selery i pietruszka. Z kieszeni Twojego plaszcza wyskakuja zaby, a
mieszkasz w brudnej chacie gleboko pod ziemia. Wchodzisz do niej po
przejsciu siedmiu bram piekla i pokonaniu swym oddechem trzech wrednych
trolli. I oczywiscie juz dawno przedziurawil Ci sie czajnik. Aha, jedna z
kuleczek zepsulas, a druga zgubilas, jak tak mozna?

Widzisz, jaki jestem okropny? Nie toleruj mnie, masz do tego prawo. ;)

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: drzewa w lund
Znalazlem cos tez o drzewach

drzewa, niemi tamtych lat swiadkowie
czy oprocz tych starych drzew ktos opowie
co widzial na tej drodze do kazni
na tej drodze po ktorej szli do lazni?
nikt nie opowie, a ten... samotny i stary
stoi goly, bez lisci ... polamane konary
spoglada na opuszczona, kamienna pustynie
i czasem komus pod drzewem lza splynie
wspomni tych ktorych juz nie zobaczy
opuszczonych,ponizanych i w rozpaczy
pedzonych pejczami w zwartym szeregu
popychanych i zmuszanych do biegu...
do bram piekla, do wiecznej otchlani...
a potem krzyk co utknal gdzies w krtanii
i jeszcze ta przerazliwa zawodzaca cisza
ktora slysza samotne drzewa do dzisiaj

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: drzewa w lund
Gość portalu: marchewka napisał(a):

> Znalazlem cos tez o drzewach
>
> drzewa, niemi tamtych lat swiadkowie
> czy oprocz tych starych drzew ktos opowie
> co widzial na tej drodze do kazni
> na tej drodze po ktorej szli do lazni?
> nikt nie opowie, a ten... samotny i stary
> stoi goly, bez lisci ... polamane konary
> spoglada na opuszczona, kamienna pustynie
> i czasem komus pod drzewem lza splynie
> wspomni tych ktorych juz nie zobaczy
> opuszczonych,ponizanych i w rozpaczy
> pedzonych pejczami w zwartym szeregu
> popychanych i zmuszanych do biegu...
> do bram piekla, do wiecznej otchlani...
> a potem krzyk co utknal gdzies w krtanii
> i jeszcze ta przerazliwa zawodzaca cisza
> ktora slysza samotne drzewa do dzisiaj
>

Myślę, że wiem kto to napisał.
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: "Izwiestija": W Biesłanie na początku nie było ...
> Nie mniej jednak Izwestija powinna wiedziec ze ostateczna odpowiedzialnosc za
> setki zabitych dzieci ponosza terrorysci

Putin jest bliżej w kolejce do bram piekła niż jakikolwiek czeczeński
terrorysta. Chyba wiesz, dlaczego.

> obojetnie czy jakiemus rodzicowi puscily nerwy czy nie.
Nie sądzę, by prowokatorom służb specjalnych nerwy puszczały.

> Podobnie obarczanie wina sluzby bezpieczenstwa tez jest
> raczej glupie nawet jezeli w tej sytuacji okazalo by sie ze sa one raczej
> niekompetentne
Oj, jaki delikatny. Co z tego, ze wskutek niekompetencji, dopuszczania
uzbrojonych cywlili w pobliże szkoły itp. zginęło wiele, wiele dzieci. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Biedroń skazany bez rozprawy
Kiedys znikna internetowe lincze...
Pewnie za kilkadziesiat lat w Polsce zapanuje wolnosc dla wszystkich (i dla
kazdego z osobna). Ateizm, religie niekatolickie, niechrzescijanskie,
mniejszosci seksualne, rasowe, ludzie o nietypowych pogladach przestna byc
wreszcie przesladowani, opluwani i wyszydzani. Za kilkadziesiat lat znikna
internetowe lincze, palenie na stosach, a werbalne maltretowanie gejow
przestanie byc 'cool'. Nikt nie bedzie wiecej pisal, ze takiego Biedronia
trzeba powiesic (byl taki post!). Zanim do tego dojdzie odwazni i inteligentni
ludzie przejda w tym kraju przez siedem bram piekla zeby dalo sie tu w koncu
normalnie zyc. I dopiero wtedy bedziemy mogli powiedziec, ze zyjemy w Europie,
w Unii Europejskiej, a nie na jej umyslowej prowincji. Polska demokratyczna i
tolernacyjna bedzie wieksza i madrzejsza niz ta katolicka. Poki co mlodzi
Polacy na poczatku 21 wieku domagaja sie kary smierci, bo Biedron obrazil ich
uczucia religijne. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Świadectwo Glorii Polo - aborcja
Moja babcia - 87 lat, w tym około dziesięciu słuchania Radia Maryja,
twierdzi, że podczas snu zwiedziła niebo, czyściec i piekło.Była
wtedy "świadoma".
Wierzysz jej ...?
Nie...?
A ja tak.
Najprawdopodobniej przeżyła LD (tak samo jak wiele osób, które
przeżyły śmierć kliniczną i twierdzą, że były w niebie, czy w
przypadku ateistów u bram piekła).
W dzisiejszym świecie wszystko można wytłumaczyć w sposób naukowy.
...Nie wystarczy Ci, że ogród jest piękny..? Muszą w nim mieszkać
jeszcze wróżki ?
Pozdrawiam. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Moje pisanie:)
Moje pisanie:)
Podziele sie z wami moim wierszem ktory napisalam dawno temu.

Krzyk mlodych aniolow
odbija sie echem od bram nieba.
Trzask i Perlowy Palac
zamienial sie w bezdenny chaos.
Wojna, niebo i ziemia
zlaly sie w calosc.
Szwadron zla maszeruje
wsrod zgliszczy perlowego palacu.
Slysze krzyk mlodych aniolow
odbija sie echem od bram piekla.

Copyright by Kasia
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Czy Schroeder i Czirak pomagaja ?
do cioci Marii i wujka Dona
U nas w klasie jest kupa dzieciakow. Jedne duze, male, silne, slabe, bogade
biedne, madre, glupie i kabinacje tych wszytkich cech.
Jest tez tam taki jeden Sudan -taki bully. Gnebi innych i im zyc nie daje.
odgraza sie ze jak mu kto bedzie chcial dokopac jek temu glupiemu Irakowi to on
dopiero wszytkim pokaze "7 bram piekla". Irak tez byl takim bully. Ale paru
chlopakow sie skrzyknelo i mu dolozylo tak ze siedzi teraz cicho i nawet
zaczyna sie uczyc tych przedmiotow co ich tak nie lubil - demokracja i
tolerancja.
Ciociu i Wujku moje pytanie: Czy lepiej pozwolic by bully byl bully i nie
dawal zyc innym czy tez lepiej go uziemic tak jak to zrobiono z Irakiem.
On z tych karteczek pisanych do niego przez rade klasowa sie smieje, i nic
sobie z tych karteczek nie robi bo wie ze to tylko karteczki.

co najmniej 50,000 ludzi zostalo zamordowanych w Sudanie i ok 1,500,000 musialo
uciekac z wlasnych domow.

AK - 9 latek Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: czy obojetnosci można sie nauczyć
CZY WYBACZENIE TO ZROZUMIENIE?
BO JA NIE ROZUMIEM...ON NIE UMIAł WYTłUMACZYć ...JA NIE MOGE WYBACZYC
...I KOłO SIE ZAMYKA

PO ZA TYM ODKRYLAM COS W SOBIE....ZE STANEM TERAżNIEJSZYM SIE JUZ
POGODZIłAM...ale mdla mnie wspomnienia....te milsze..(wycieczki z e
znajomymi..rowery) i te w przytłaczajacej większośći złe..

i odkryłam z e to ja potrzebuje przebaczenia....ja olka....
chce abym ja obecna wybaczyła tamtej mnie z przed 7,6,5,4,3,2 lat...

za to ż e na to wszystko pozwalałam...ż e mimo prób wyzwolenia brakowało
mi sil ..że sie bałam...ż e mój strach powodował przyzwolenie exa na
"wybryki"...jak sobie przypomne te wszystkie sceny ja , ex i
kochanka..i moje zachowanie...bryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy

jestem wsciekla na siebie...ja nie moge sie pogodzić że byłam
smiesznośćią ...ż e tak długo to znosiłam....
mysle ż e dla tego moge pogodzic sie z terazniejszością ..bo od 2
lat jestem inna osoba ...udało mi sie!!!!!( i nie chodzi tylko o
orzeczenie winy).......ale zostało to zycie tamto...ciagle czuje pietno
tamtych lat ...rozwazam teraz coo byłam powinna zrobic ...teraz dużo
silniejsza i pewniejsza siebie ...tyle bym zrobiła!!!!!mysle ż e
rozwiodła bym sie po 10 miesiacach małżeństwa!!!!!
tak jak sobie wybaczyc !!!! nikt by mi tego nie robił gdybymm na to
nie pozwoliła!!!!!w moim przypadku miłosc mnie zapedziła do bram
piekła.......
i jestem zła ż e na to pozwoliłam Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: SOS SOS === LECHU bo będzie za póżno === SOS SOS
Pani Jolu niech zaciągnie Pani swojego żołnierzyka za ucho do Polski bo on chyba
zdziczał . Pokazując się z buszem i blerem , ludzmi ktorych nienawidzi całe
podziemie tego świata (z terrorystami na czele !!!) prowadzi nas wprost do bram
piekła . Tego naszego AL-KA to zaczyna za mocno ponosić ... Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: "Umarł za nasze grzechy"- a ja tego nie rozumiem
> Bramy piekla sa zamkniete od wewnatrz, Hubert.

Sa Anioly, ktore od czasu do czasu schodza i je otwieraja od zewnatrz. Ci, co
sa naprawde chetni wydobyc sie z tego piekla moga sie zalapac. Dopiero po
wyjsciu na zewnatrz zaczynaja sobie zdawac sprawe z tego, ze sami sobie
stworzyli to pieklo z wlasnych urojen, lekow i klamstwa i tak naprawde w ogole
nie bylo zadnych realnych bram piekla oprocz tych stoworzonych z ich wyobrazni.
Anioly te przybywaja z milosci, jako poslancy swiatla dla najbardziej
spragnionych milosci i wolnosci mieszkancow piekla, ktorzy juz od dluzszego
czasu karmili sie nadzieja i wysylali modlitwy.
Bramy piekla byly zamkniete od zewnatrz, ale nie na klucz. Dlaczego nikt tego
nie wiedzial?

Pozdrawiam Hubert
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Limeryki - resuscytacja.
Alkoholik Zenon w Szemudzie
zabił żonę swą w wielkim trudzie.
Twarda była z niej sztuka,
teraz w końcu już puka
do bram piekła i cieszą się ludzie.

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: !!!!!!!----Najstraszniejszy horror----!!!!!!!
1 i 2 cz. Piątku 13-go, 7 Bram Piękła i no i może Noc Demonów 1cz. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Nie ma takiego muru, którego nie dałoby się obalić
Choćby do bram piekła.
Przecież dawno
pożegnałam błękitne niebo... Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Pytanie?!
Świat bywa podły, częściej to my go tak odbieramy.
Idę dzisiaj do lekarza, bo też do bram piekła mi coraz bliżej.
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Powiedzcie no Wikulu...
Alez moj Wikulu drogi,
teraz wiem, ze trafilem do najwlasciwszej osoby, bo skoro i figle nie sa ci obce to bez watpienia jestes
na topie dziedziny. Super. Mam przy tym nadzieje ze w temacie "grzech" - bo ten mnie interesuje
wlasnie - jestes rownie dobry.

Czy wiecej grzeszy osoba kopulujaca czy tez kopulowana - jest pytaniem na ktore, z twoja pomoca,
pragne znalezc odpowiedz.

Oczywiscie, ze jako rasowy katol jestes skrajnym bigotem - jakich tu jeszcze kilku, na tym chocby
forum. Nawiasem mowiac wylozyles swaja osobowosc przed nami niczym dziecie niewinne swa
duszyczke przed ksiedzem. Nie jest wiec przypadkiem, ze zwracam sie akurat do ciebie. Wierze, ze
jestes wlasnie taki, jakim sam rzuciles sie na lade - autentyczny i ociekajacy swiezoscia. Nie ma co
ukrywac: aktualnie nie ma tu lepszego od ciebie homofoba - rarytasu w rzeczy samej. Jednak mnie
akurat absolutnie nie przeszkadza powyzsze - wrecz przeciwnie ( o czym za chwile). Kazdy ma prawo
byc taki glupi jakim tylko zapragnie - oczywiscie wlacznie ze mna.

Mnie chodzi o grzech - nie o homo-seks. Jako koneser zdajesz sobie niewatpliwie sprawe, z tego, ze
jednakowo grzeszny nie moze byc kleryk jak i kopulowany przez niego ministrant. Podobnie ma sie
relacja pomiedzy klerykiem a jego przelozonym, proboszczem. I tak dalej, i tak dalej - bez wzgledu na
wzrost, wiek, stosunki pracy, czy kolor szaty (bialy to takze kolor, gdybys nie wiedzial).

Wybralem ciebie bo nie watpie, ze w swej zapieklej niecheci do homoseksualistow stac ciebie bedzie
(bo i kogo jesli nie ciebie?) na uczciwe potraktowanie stron potencjalnie stojacych u bram piekla - bez
uprzedzen, bez stronniczosci, bez dyskryminowania.

Swoja droga, tak na zupelnym marginesie, fascynuje mnie dwoistosc twojej natury, ktora, z jednej
strony, kipi wsciekle na sama mysl o pedalach, podczas gdy z drugiej nie ma nic przeciwko calowaniu
ich po rekach - gdy tylko staja sie religijnymi przywodcami. Wtedy ich pedalstwo nie istnieje po prostu
- jak gdyby nigdy nie zaistnialo. No ale widocznie kazdy ma jakies tam swoje dziwactwa. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: "Pasja" Gibsona - 340 tys. sprzedanych biletów ...
Recenzja, którą odrzucono
Przeczytajcie recenzję, którą odrzucono:Gdyby oceniać "Pasję" w kategoriach
czysto filmowych, nota nie byłaby zachwycająca. Brak akcji, postacie ledwo
zarysowane... A jednak film budzi emocje. Poraża, wzrusza, szokuje. Bo dotyczy
najsłynniejszej postaci świata: Jezusa. Jego ostatnich chwil życia. To dlatego
film budzi tyle namiętności. I dopiero na tym tle spróbujmy ocenić film Gibsona.

Czy jest kontrowersyjny? Nie. Rzekłbym, że twórcy podeszli do tematu w sposób
wyjątkowo ostrożny. Czy jest antysemicki? To tak, jakby mówić, że Nowy
Testament jest antysemicki...

Czy "Pasja" epatuje sadyzmem, jak chce m.in. Adam Hanuszkiewicz? Jest przecież
szereg filmów, których natężenie przemocy - i to bezmyślnej - wielokroć
przekracza przemoc zawartą w "Pasji". "Starship Troopers", "Pamięć absolutna",
czy "7 bram piekła" to tylko cząstka. Spójrzmy na dzisiejsze bajki, na baśnie
braci Grimm, które wychowują dzieci na sadystów. Wreszcie spójrzmy, kto został
gubernatorem Kaliforni - król filmowej przemocy podniesionej do czystej
rozrywki. Nauczycie rozwiązań "nie myśl- zabij". A przecież Schwarzenegger to
republikanin, powołuje się na nauki Jezusa...

Gibson porwał się na świętość. Chciał pokazać, co kryje się za cierpieniem
Jezusa i zrobił to. Jezus w "Pasji" to postać świadoma swego losu. Wie, że
czeka go śmierć. Wie, jaka. Mimo tego, nie zapiera się swego boga. Choć boi
się, mówi o swych marzeniach, o powinnościach wobec siebie i boga. O
poświęceniu i miłości. Choć mógł, nie wyparł się prawdy. Zapłacił za to
straszliwą cenę.

Przemoc w "Pasji" jest niezbędnym sposobem opowiedzenia historii. Dziś, gdy
idziemy na mszę w przerwie między programem kulinarnym a teledurniejem,
beznamiętnie powtarzamy słowa Ewangelii, a kler kupczy religią, "Pasja" mówi:
spójrzcie, czym było biczowanie - jatką na granicy śmierci! Spójrzcie, to
dlaczego krzyżowanie uznane było za najstraszliwszą karę!

Spójrzcie, nawet w chwili śmierci, Jezus modli się za swych oprawców! A
Wy?????????????

Czy wogóle zdawaliśmy sobie sprawę z wagi słów umierającego Jezusa? Czym one
dla nas były? Czym?

"Pasja" jest filmem potrzebnym wierzącym i ateistom. Dla chrześcijan jest wręcz
niebezpieczna: konfrontuje ich z własną wiarą. Ba, stanowi żądanie jej
wyznania. Czy żyję w ułudzie? Czy wierzę? I w co wierzę? Co robię, by Jego
śmierć wciąż miała sens?

Natomiast dla ateistów "Pasja" jest wyzwaniem. Oto jaką cenę płaci człowiek za
dążenie własną drogą. Za złamanie skostniałych struktur i przeciwstawienie się
bigoterii. To wreszcie lekcja, że są wartości, dla których warto zginąć.

I tu objawia się zupełnie nowy aspekt "Pasji": współczesny. Ilu z nas jest w
stanie nie załamać się i nie ulec presji współczesnych faryzeuszy? Ilu z nas
potrafi unieść swój krzyż? "Pasja" nie jest orgią przemocy. Nie jest historią
sprzed dwóch tysięcy lat. To historia, która mogłaby wydarzyć się tu i teraz.

I to jest wstrząsające.

Przemek Saracen


Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Witajcie, jak sobie poradzic z myslami...
Witajcie, jak sobie poradzic z myslami...
Cieszę sie ze mogę być tu z Wami.Mam 26lat. 2 lata minely w lutym
jak
usunelam
moje dzieciatko,które miało 4tyg.Ten czas wspominam jak jakis film-
koszmar.Nie mogę sie z tym pogodzic.W tamtym czasie byłam w
beznadziejnej
sytuacji,pomimo tego iż skończyłam licencjat od 3 lat nie mogłam
znależc
pracy,miałam pod opieką babcię,która była po wylewie(babcia miała
ataki
nerwicy i wyrzywała sie na mnie)(lewa czesc ciałą spralizowana)i nie
najlepsze relacje z rodzicami(tzn moją mamą i ojczymem) a mój
biologiczny
ojciec w tamtym czasie toczył ze mna sprawy o eksmisję i wymeldownie
mnie
(miałam mieszkanie po zmarłym dziadku)i udało sie mu, wymeldował
mnie i
potraktował jak najwiekszego wroga. Moj ojciec i moja mama rozwiedli
sie gdy
ja mialam 6 lat, Mój narzeczony, w kilka dni po tym jak
dowiedzielismy sie o ciązy starcił prace.Nie spodziewałam sie ze w
30 dni
cyklu zajde w ciąze, miałam bóle jak przed miesiaczka, a to okazło
sie ze
była owolucja.Na poczatku byłam przerazona, pozniej sie cieszyłam,
ale
wiedziałam ze nie moge miec tego dzidziusia. W akcie rozpaczy
połknelam całe
pudełko pigułek i dopiero pozniej doszło do mnie co naprawde
zrobiłam, oj ja
głupia.Z moim narzeczonym było różnie, czasem dochodziło do
rękoczynów...W
ciagu dnia cieszyłam sie z ciazy a w nocyh wyłam. Tego dnia jak
pojechalismy
tam nigdy nie zapomne.Chciałam z tamtad uciec,dostałam zastrzyk i
b.krecilo
mi sie w głowie, po wszystkim czułam bol sciskajacy w gardle i tak
sobie
powiedziałam witaj u bram piekła. Nigdy bym nie przypuszcała ze moze
mnie to
spotkac, czułam sie bezsilna,Nie zapomne, jak 10 min. przed wejsciem
tam,
płakalam mojemu M. ZE TEGO NIE CHCE ZROBIC!a on zaluje i ja tez do
dzis ze
nie zawrócił samochodu.Nie wiem czy ta dzidzia byłaby zdrowa prze
tak duza
dawke hormonow, nie widziałam jej serduszka na usg, tylko
pecherzyk...a
pozniej za 2 tyg. było juz po... Dzis jestem mama letniego
miesiecznego chłopca,
ciąża przebiegała ok, mały urodził sie 1m-c przed terminem przez cc,
bo mial pepeowine wokol szyji, walczyl o zycie na ojomie, 6 dni pod
respratorem, Dzis jest bardzo inteligentnym chlopcem, opinia
psychologa, ze ponadprzecietnie, duzo mowi i wiele rozumie .Czesto
mysle o tamtym dziecku,czułam ze to byl
synek...Bardzo go kocham. Wiem ze w tamtym czasie nie mogłam
postapic
inaczej. Nie wierzyłam ze bede znów w ciąży, to moj mąż wierzył, ze
Bog da
nam
szanse.Marze o kolejnym dziecku ale nie wiem, czy bedzie mi
dane...Przed
slubem bylismy u spowiedzi u zakonnika Bóg wybaczył... a ja nie
potrafię. Mój
mąż nie chcę ze mna o tym rozmawiać, boi sie moich ataków płaczu...
teraz jestem silniejsza.Może tak miało być?... pozdrawiam was cieplo.

ps- od dziecka wiatr zawsze woczy mi wiał,i nigdy nie przypuszczalam
ze
spotka mnie taka sytuacja, prosze was nie oceniajcie mnie zbyt
pochopnie, czy
Bog dajac mi dziecko wybaczyl mi?

Pisalam o tym na jakims forum, dzis skopiowalam to i dopisuje , bo
moj nick juz jest nieaktualny.
Kobitki nie moge sobie poradzic, wciaz sie zadreczam, ze moglam nie
wziasc wtedy tych pigulek, ze postapic inaczej, wtedy stchorzylam,
dzis wiem, ze moglam wziasc wszystko na siebie, moj maz jest slabym
facetem, wszystkie sprawy musze ja zalatwiac.Dotyczace domu , firmy
itp. To dobry czlowiek.
Wiem, ze w tamtym czasie to co zrobilam wydawalo mi sie jedynym
rozwiazaniem. Balam sie, nie chcialam od nikogo pomocy...
Kierowalismy sie innymi, ze tescie maja juz jednego wnuka i icagle
narzekaja ze musza sie opiekowac, ze babcia musialam sie zajmowac,
ze mama mi nie pomoze.I co?
Owszem, jak maz myslal, ze jego mama pomoze nam przy opiece, to
jednak nie kwapi sie do tego, babcia ra zna kwartal na 2 h. I to
zeby do niej przywiesc. Moja mama duzo pomaga, kupuje wszystko, ale
tez nie bardzo chce zostawac, Najbardziej pomaga mi moja babcia(jest
po wylewie)
Jak mam sobie radzic... Wczoraj poklocilam sie z mezem o to, ze
wtedy nie stana na wysokosci zadania...
Zakonnik u ktorego bylismy u spowiedzi, powiedzial, ze jesli mamy
synka, to bog dal nam szanse i chce abysmy byli razem/

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Moja okrutna historia- zlinczujecie mnie...;-(
Moja okrutna historia- zlinczujecie mnie...;-(
Cieszę sie ze mogę być tu z Wami.Mam 25 lat. 2 lata minely w lutym jak
usunelam
moje dzieciatko,które miało 4tyg.Ten czas wspominam jak jakis film-
koszmar.Nie mogę sie z tym pogodzic.W tamtym czasie byłam w beznadziejnej
sytuacji,pomimo tego iż skończyłam licencjat od 3 lat nie mogłam znależc
pracy,miałam pod opieką babcię,która była po wylewie(babcia miała ataki
nerwicy i wyrzywała sie na mnie)(lewa czesc ciałą spralizowana)i nie
najlepsze relacje z rodzicami(tzn moją mamą i ojczymem) a mój biologiczny
ojciec w tamtym czasie toczył ze mna sprawy o eksmisję i wymeldownie mnie
(miałam mieszkanie po zmarłym dziadku)i udało sie mu, wymeldował mnie i
potraktował jak najwiekszego wroga. Moj ojciec i moja mama rozwiedli sie gdy
ja mialam 6 lat, Mój narzeczony, w kilka dni po tym jak
dowiedzielismy sie o ciązy starcił prace.Nie spodziewałam sie ze w 30 dni
cyklu zajde w ciąze, miałam bóle jak przed miesiaczka, a to okazło sie ze
była owolucja.Na poczatku byłam przerazona, pozniej sie cieszyłam, ale
wiedziałam ze nie moge miec tego dzidziusia. W akcie rozpaczy połknelam całe
pudełko pigułek i dopiero pozniej doszło do mnie co naprawde zrobiłam, oj ja
głupia.Z moim narzeczonym było różnie, czasem dochodziło do rękoczynów...W
ciagu dnia cieszyłam sie z ciazy a w nocyh wyłam. Tego dnia jak pojechalismy
tam nigdy nie zapomne.Chciałam z tamtad uciec,dostałam zastrzyk i b.krecilo
mi sie w głowie, po wszystkim czułam bol sciskajacy w gardle i tak sobie
powiedziałam witaj u bram piekła. Nigdy bym nie przypuszcała ze moze mnie to
spotkac, czułam sie bezsilna,Nie zapomne, jak 10 min. przed wejsciem tam,
płakalam mojemu M. ZE TEGO NIE CHCE ZROBIC!a on zaluje i ja tez do dzis ze
nie zawrócił samochodu.Nie wiem czy ta dzidzia byłaby zdrowa prze tak duza
dawke hormonow, nie widziałam jej serduszka na usg, tylko pecherzyk...a
pozniej za 2 tyg. było juz po... Dzis jestem mama 5 miesiecznego chłopca,
ciąża przebiegała ok, mały urodził sie 1tydz przed terminem przez cc,
bo .Czesto mysle o tamtym dziecku,czułam ze to byl
synek...Bardzo go kocham. Wiem ze w tamtym czasie nie mogłam postapic
inaczej. Nie wierzyłam ze bede znów w ciąży, to moj mąż wierzył, ze Bog da
nam
szanse.Marze o kolejnym dziecku ale nie wiem, czy bedzie mi dane...Przed
slubem bylismy u spowiedzi u zakonnika Bóg wybaczył... a ja nie potrafię. Mój
mąż nie chcę ze mna o tym rozmawiać, boi sie moich ataków płaczu...
teraz jestem silniejsza.Może tak miało być?... pozdrawiam was cieplo.

ps- od dziecka wiatr zawsze woczy mi wiał,i nigdy nie przypuszczalam ze
spotka mni etaka sytuacja, prosze was nie oceniajcie mnie zbyt pochopnie, czy
Bog dajac mi dziecko wybaczyl mi? Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Wpadka...Nie chcę tego dziecka.
Olu... nie rób tego...
Ja mialam 23 lata, tyle co ty, kiedy zaszłam w ciąże. W tamtym
czasie miałąm trudną sytuacje. Bylam z P. zaręczona, ale bez
konkretnej daty ślubu. Mieszkalismy razem, mialam mieszkanie po
zmarłym dziadku(moi rodzice po rozwodzie-ojciec w niemczech,
naduzywajacy alkoholu, mama od lat z ojczymem. Kiedy moj P.
oswiadczyl mi sie, moj ojczym od razu powiedzial co jestes w ciazy?
Pmietaj na mame nie licz, nie pomoze ci przy dziecku, bo toba sie
tez nie zajmowala)Wtedy jednak w ciazy nie bylam . W ciaze zaszlam
za 2 lata, wpadka po odstawieniu pigulek. Na przemian płakalam, ze
nie moge miec tego dziecka, ze musze opiekowac sie babcia po wylewie
(gotowac obiady, sprzeatac itp. babcia miala lewa czesc ciala
sparalizowana, jak sie jej polepszylo i zaczela chodzic po
mieszkaniu, to moja mama sie ulotnila zostawila mnie samą. Babcia
wyżywała sie na mnie, byla złosliwa, robila awantury.Nie chciala
pilegniarki do pomocy.Ja nie wytrzymywalam psychicznie, jednak jej
nie zostawilam, bo opiekowala sie mna jak bylam dzieckiem. W tym
samym czasie moj biologiczny ojciec, ktory w zamian za zalegle
alimenty obiecla mi mieszkanie po zmarlym ojcu, a moim dziadku(bylam
z nim przez ostatnie miesiace przed smiercia bardzo blisko
postanowil w amoku pijackim sprzedac mieszkanie. Nie chcialam sie
wyprowadzic, wczesniej obiecal ze zapisze mi je notarialnie, jednak
tylko mnie zameldowal.
Nie wyprowadzialm sie dobrowolnie to przysylal mi pisma od prawnika,
w koncu udalo mu sie mnie wymeldowac(bo do domu wrcalam na noc, a
cale dnie z babcia i udowodnil mi ze tam nie przebywam)
Ktorego dnia wrcam do domu, atam zamki zmienione, pomimo ze nie
mialam jeszcze wymeldowania. Zalamalam sie calkowicie, po latach
zaufalam ojcu.
Spozniala mi sie miesiaczka, test pozytywny, pierwszy szok, ryk.
Zjadlam cale pudelko pigulek logest, myslac zadziala jak postinor.
Moj narzeczony, tez plakal ze nie mozemy miec tego
dziecka.Pojechalismy na usg, nic nic nie wykazalo, za 2 tyg, juz
bylo widac pecherzyk ciazowy (13mm) bez bijacego serduszka.W nocy
sie cieszylam, glaskalam, rozmawialam z brzuszkiem a nad ranem
histeria... Mielismy przyjechac za 2 tygodnie. Stchurzylam.
Pojechalam w ten dzien na zabieg aborcji. P. zawiozl mnie, w aucie
plakalam, chcial zawrocic, ja mowilam ze nie moge miec tego dziecka,
ze nikt nam nie pomoze, ze P. rodzice juz maja mego wnuka i maja
dosc, ze matka ma prace wyjazdowa i nigdy jej nie ma i ma syna wtedy
8 letniego, ze kto zajmie sie babcia. Tysiac razy te same argumenty
walkowalismy. Niby decyzja przemyslana, moj P. mowil ze zawsze
bedzie ze mna, cokolwiek postanowie. Na dniach P. stracil prace, ja
nie mialam wogole pracy, ledwo co skonczylam licencjat. Ciezka
sytuacja.
Chcialam z tamtad uciec, plakalam u tego lekarza, a on sucho nie
pani pierwsza nie ostatnia. Dal mi zastrzyk i chwila zabieg.
Pamietam tylko taki tekst; ojej jaka roslinka, jaka wczesna ciaza.
Po wszystkim pierwsza moja mysl witaj u bram piekla.
P. czekal w aucie, tak samo plakalismy wtuleni w siebie jak tam
szlam i jak wrocilam.
Po tym wszystkim mialam silna depresje, cale dnie plakalam i
udawalam ze ksiazke czytam.Kiedy babcia robila awantury tylko
upewnialam sie ze musialam tak postapic. ze nie bylo warunkow.
Do dzis mam wyrzuty sumienia, nie moge sie z tym pogodzic, ze bylam
slaba, ze myslalam tylko o innych a nie o sobie, swoim zyciu. Z P.
nie bylo ciekawie, juz przed ciaza, wtedy chialam z nim zerwac.W
klotniach skakalismy sobie do oczu, wyrzuty byly. Mam zal do P. ze
sila nie zmusil mnie abym jednak tego nie zrobila, ze nie zapewnial
mnie ze zabierze mnie od babki. Tylko zgadzal sie na wszystko, to on
rozmawial przez telefon z tym lekarzem, ja nie mialam
odwagi.Pamietam, ze cieszyl sie, kupil mi folik, ale nie wystarczylo
nam sil, tchorze z nas i tyle. Poslzismy do spowiedzi oboje , do
ojca dominikana, opowiedzialam ksiedzu wszystko, cale moje zycie,
powiedzial nam tak, ze to dziecko ktore zamieszkalo we mnie jest
szansa od Boga, mamy kochac je ze zdwojona miloscia za tamto, ze
jesli tak sie stalo to Bog dal nam szanse i ze mamy byc razem, bo to
znak.Duzo mnie to kosztowalo, ta spowiedz, potrzebowalam jej.
Po tym wszystkim probowalismy abym znow zaszla w ciaze, udalo sie,
ja mialam prace, on tez. Ciza przebiegala ok. W 38 tyg. maly
okrecil sie pepowina i bylo zagrozenie zycia,szybko cc, zagrozenie
zycia, przestal oddychac. 6 dni pod respiratorem.Lekarze tylko rece
rozkladali, wszystko w rekach Boga, w szpitalnej kapliczce plakalam
i modlilam sie zarliwie jak nigdy do Matki Boskiej Nieustajecej
pomocy. Wiem, ze to dzieki niej synek zyje, ma sie swietnie.
Minely 3 lata, P. zmnienil sie calkowicie, stal sie odpowidzialny za
nasza rodzine, szanuje mnie(wczesniej nie),i bardzo kocha naszego
synka.Czasem porozmawiamy o tym co sie stalo, załujemy i ni emozemy
sobie wytlumaczyc, dlaczego taka glupote zrobilismy.Przyjaciolka
ktora stawia zawodowo karty, powiedziala ze i tak ta ciazy by sie
nie utzrymala, ze tak lepiej jak sie stalo na samym poczatku. Marne
pocieszenie.
A rodzice, moi staneli na wysokosci zadania, finansowo kupuja
ubrania dla synka,zabawki, mebelki i okazjonalna opieka, to znaczy
moj ojczym, bo mama na widok przewiniecia malego ma odruch wymiotny.
Tescie sporadycznie iteresuja sie wnukiem, sa zmeczenie opieka nad
pierwszym wnukiem. Jestem cale dzionki sama, maz pracuje po 10 h. w
5 dni w tyg. Ja zaczelam studia zaoczne magisterskie. Za jakis czas
chcielibysmy jeszcze jedno dzieciatko, ale jak sie uda. Nasz synek
jest cudowny, jest calym naszym swiatem radoscia. Prosze Ola nie rob
tego, ciezko sie zyje z taka swiadomoscia, bol jest mniejszy, ale
jest i nic nie da to ze Bog wybaczyl.Nic.
Ulozysz sobie zycie, zobaczysz, ja zaluje jednego, ze nie
powiedzialam o ciazy rodzicom, na pewno nie zgodziliby sie na to co
sie stalo. Zaluje ze sami z tym bylismy.Moj narzeczony wtedy mial 26
lat, ja 23 jak dzieciaki.
Przemysl, jeszcze raz...
Przegldaj reszt postw z wtku

 

 


 

 
Copyright 2003. Kick and rush