7 8 etatu ile to godzin
 
 

Wątki

 
    
 

 

 

 

Wywietlono odpowiedzi wyszukane dla zapytania: 7 8 etatu ile to godzin





Temat: Stalexport-figa z dywidendy
Chyba mnie ktos podal do Abuse, bo przez caly dzien 8.06.00
nie mialem lacznosci, ani z www, ani z poczta.:-)))
Duzo stracilem:-) widze ciekawe opinie o Kuczynskim.:-o

Tak nawiasem mowiac inet to wspaniala sprawa,
ale dobrze,ze jeszcze istnieja fax i telefon.

Odnosnie tego below - czym zajmowaliby sie analitycy w instytucjach
finans.gdyby nie bylo AT? Samo studiowanie raportów nie zapelni
wszyskich godzin etatu, a czasami mozna wymyslec wlasny program
i opchnac go po 2 tys.PLN za sztuke. Jeszcze na razie za najglupszy
program gieldowy mozna wziac wiecej niz za profesjonalny z innych
dziedzin.

Wlasnie z wlasnego doswiadczenia wiem ile czasu zabierala mi AT,
i w stosunku do efektow byl to czas stracony. Niedlugo bym sie
zaczal cofac w rozwoju nie widzac nic poza gielda.Bylo to kilka lat
temu, co tydzien poznawalem nowy wskaznik (jeszcze bardziej doskonaly)
i zaczynalem naprawde glupiec zamiast sie doskonalic.

Teraz kieruje sie psychologia i fundamentami. Mam czas na prace,
hobby (inne niz komputer), rodzine i na gieldzie tez zarobie.

Wszystkie przedstawione sprawy sa wyrazem mojej opinii zgodnie
z duchem wolnosci slowa i tylko tak powinny byc interpretowane.

Przegldaj reszt postw z wtku





Temat: Nauczycielki Europy
Mityczne 40 godzin
"Od poniedziałku do piątku w gimnazjum: 18 godzin etatu. - Ale to są gołe
lekcje, a w sumie pracuje się 40 godzin: rady pedagogiczne, konsultacje dla
rodziców, konsultacje dla uczniów, sprawdzanie kartkówek, przygotowywanie się do
lekcji."

Rada pedagogiczna - raz na dwa tygodnie lub rzadziej.
Konsultacje dla rodzicow - jak jakis przyjdzie, czyli nigdy, zebrania raz na
miesiac, lub rzadziej.
Konsultacje dla uczniow - dobre sobie, tej Pani gimnazjum pomylilo sie z uniwerkiem.
Sprawdzanie kartkowek - malo ktory nauczycuiel robi kartkowki co zajecia, a znam
wielu co tak zorganizowalo sobie czas by sprawdzic je w trakcie trwania zajec.
W najgorszym przypadku to jakies 30 minut per kartkowke.
Przygotowanie do zajec - Ze cooo?! Przeciez nauczyciel powinien to wszystko
wiedziec, a nie ryc przed lekcja. Zreszta po kliku latach ma sie material tak
wryty, ze mozna cytowac po wybudzeniu o 3 nad ranem.

Zakladajac wersje full-hardcore, ta Pani pracuje 23 godziny tygodniowo, co w
pelni wyjasnia dlaczego jest w stanie tyle czasu dorabiac na uniwerku. Przegldaj reszt postw z wtku





Temat: Amerykański lekarz kończy w sądzie
> Nie szafuj tez mi tu stwierdzeniem, ze to "specyficzny zawod". Jakby byl
> faktycznie taki specyficzny, to nie musieliby zapierniczac po 14 godzin zeby
> utrzymac rodzine.

Aby utrzymac rodzine to 14 godzin nie wystarczy. Po 8 godzinach pracy trzeba zostac na nastepnych 16 na dyzur, a pozniej na nowo 8 godzin "etatu". Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Giertych w nowym resorcie edukacji
chcialabym spytac szanowna przedmowczynie czy wie co i ile wchodzi w zakres
obowiazkow nauczyciela, pomijajac te 18 godzin etatu. Ferie sa dniami pracy
nauczycieli, a wakacje, coz - inne zawody maja urlop wtedy, kiedy wypisza sobie
w kadrach, lub wezma "kacowe" na telefon, a nauczyciele maja ten urlop
skumulowany w 6 tygodni niekoniecznie w terminie wszystkim im pasujacym

pozdrawiam Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: plan czynności przygotowawczych do matury
NauczYciel (indywidualnie) ma napisac , jak przygotowuje klasę? Czy ma rozpisać
indywidualnie każdemu uczniowi, jak go zamierza przygotować???
WyjaśNili ci chociaż to?

Kto wymaga takiego kretynizmu???
Przecież po napisaniu planu wynikowego do każdej klasy , planów wynikowych dla
orzeczonych przez PPP, ankiet, programów, ewaluacji, analiz - nie starczy
czasu -kiedy masz uczyć i sprawdzać klasówki???
Przeciez po lekcjach prowadzimy bezpłatne fakultety i konsultacje do matury
ustnej (w ramach 40 godzin etatu). Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: krzywdzące stereotypy dotyczące nauczycieli
> 2.pracuje ok.10godzin dziennie w szole

:-)))

A ten szoł to jest dzienny czy nocny? :-)))

Wybacz! Wiem, że to było poniżej pasa, ale czasem człowiek ma
niepohamowane natręctwo :-(

A tak trochę bardziej poważnie. Wynika, że pracujesz w szkole 50 godzin
tygodniowo, czyli oprócz 18 godzin etatu masz jeszcze 32 godziny zajęć
dodatkowych i konsultacji. I że tak mają wszystkie Twoje koleżanki, bo rozumiem,
że miało być reprezentatywne. To gdzie wy się bidule mieścicie? Wynajmujecie
dodatkowe lokale na te dodatkowe zajęcia? A może pracujecie na 3 zmiany? Jeśli
nie wynajmujecie, to pewnie szkoła działa do 23 (typowo 1,5 nauczyciela na
oddział, a sal tyle co oddziałów, czyli każda sala musi "pracować" 15 godzin).
To chyba jakaś szkoła wieczorowa? Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: poloniści buntują się
poloniści buntują się


Pamiętacie starą piosenkę Kofty?
"nerwica w granicach normy".....;)

Od września nam uśredniają, bo odejdą klasy maturalne. W kwietniu -mimo to-
mamy "w ramach etatu" wypracować po kilkadziesiąt godzin więcej- u nas także w
soboty.

Co dziwne(i co podkreslili "buntownicy" krakowscy) , owa sprawiedliwośc i
ofiarność dotyczy tylko polonistów i językowców.....
Polonistów, którzy przez cały rok są obciążeni bardziej niż np. koledzy od
w-f, bo sprawdzają nocami prace.
Matur pisemnych w maju też pilnujemy.

A w ramach poczucia odpowiedzialności za los ucznia mamy poprowadzić dodatkowe
lekcje dla chętnych w ferie - to najnowsza propozycja dyrekcji. To, że od
wrzesnia mamy konsultacje do ustnych (poza planem lekcji i przydziałem) , już
spowszedniało , stało się normą.

Ile godzin DYDAKTYCZNYCH mamy jeszcze dodatkowo wyrobić w ramach "misji i
nawiedzenia"????
Ile w końcu ma godzin to najbardziej na świecie rozciągliwe 40 godzin etatu,
za który płacą nam tak samo, jak innym przdmiotowcom???

Pierwsze dwa tygodnie lipca i ostanie 2 tygodnie sierpnia mamy być "do
dyspozycji", więc argument o najdłuższych wakacjach tez odpada ;) Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: dyrektorzy podczas matur
podczas matur
Nie tylko dyrektorzy.
Do odbioru arkuszy egzaminacyjnych musi być komisja (procedury to świętość !),
więc dyrektorom towarzyszyć będzie zawsze nauczyciel :)
Mam dyżur od 4 rano - i to w dniu, w którym jestem od 8.00 -16.00 w komisji na
maturze pisemnej :(

12 godzin - i jakoś bhp milczy, i zmieści się wszystko w ramach 40 godzin etatu ;)
Ciekawe, ile "bezpiecznych kopert do materiałów tajnych " zepsuję, władając do
nich prace maturalne przez sen -o 16:)
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: dyrektorzy podczas matur
myslak napisała:
> Nie tylko dyrektorzy. Do odbioru arkuszy egzaminacyjnych musi być komisja
(procedury to świętość !),więc dyrektorom towarzyszyć będzie zawsze
nauczyciel :) Mam dyżur od 4 rano - i to w dniu, w którym jestem od 8.00 -16.00
w komisji na maturze pisemnej :(12 godzin - i jakoś bhp milczy, i zmieści się
wszystko w ramach 40 godzin etatu
> ;) Ciekawe, ile "bezpiecznych kopert do materiałów tajnych " zepsuję,
władając do nich prace maturalne przez sen -o 16:)

Ach, Boże! Jakiś (jakaś0 ty nieszczęśliwy(a)! 12 godzin pracy raz w roku.
Niektórzy pracują tak cały czas. I spokojnie bhp może milczeć. codziennie tak
nie pracujesz i na pewno sie to zmieści w ramach 40 godzin etatu. Pisemnych
matur codziennie nie ma, a na pewno nie trwają 8 godzin.
A co do pozostałych godzin - kto powiedział, że przez cały czas musi tam być
ten sam dyrektor i ten sam nauczyciel. Jak znam szkoły to dyrektorów jest po 3-
4, a nauczycieli kilkudziesięciu. Jest z kogo wybrać.
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Reforma Hall: zgłoś inny wątek
Zróżnicowanie wynagrodzenia lub pensum.
Uważam, że wśród nauczycieli różnych przedmiotów powinny być zróżnicowane pensje
lub ilość godzin etatu (pensum). Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że 18
godzin wychowania fizycznego to nie to samo, co 18 godzin języka polskiego.
Uważam, że nauczyciele języków, matematyki mogliby mieć 18 godzin pensum,
pozostałych przedmiotów 20, a wychowania fizycznego 22. Co Państwo w
ministerstwie o tym sądzą? Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Zwiększenie pensum nauczycieli?
Poloniści nie sprawdzają po godzinach. Sprawdzają w ramach 40 godzin etatu, bo
słynne 18 godzin to tylko pensum dydaktyczne.
Etat nauczycielski -powtarzam- to 40 godzin, w które wlicza się pracę w domu,
szkolenia, wywiadówki, konferencje po lekcjach, niepłatne kólka, wycieczki itd.
Moje "polonistyczne noce" nad klasówkami to ciąg dalszy pracy, a nie żadna
łaska czy udręka.
Oczekuję jeno, by ludzie spoza szkoły pamiętali, że to też etat, a nie
wyłącznie wypominali mi wakacje. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Zwiększenie pensum nauczycieli?
Gość portalu: Majka :) napisał(a):

> Poloniści nie sprawdzają po godzinach. Sprawdzają w ramach 40 godzin etatu,
bo
> słynne 18 godzin to tylko pensum dydaktyczne.
> Etat nauczycielski -powtarzam- to 40 godzin, w które wlicza się pracę w domu,
> szkolenia, wywiadówki, konferencje po lekcjach, niepłatne kólka, wycieczki
itd.
> Moje "polonistyczne noce" nad klasówkami to ciąg dalszy pracy, a nie żadna
> łaska czy udręka.
> Oczekuję jeno, by ludzie spoza szkoły pamiętali, że to też etat, a nie
> wyłącznie wypominali mi wakacje.
Masz rację. Ale co robią wuefiści w ramach tych 40 godzin?
I jeszcze jedna sprawa, której nie rozumię. Jak ja wyjeżdżam w delegację, to
dostaję dietę niezależnie od zwrotu wszelkich kosztów, jak nauczyciel wyjeżdża
na wycieczkę z klasą nie dostaje. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Pedagogika ...:)
Niestety, co jak co, ale na uczelni wielkich pieniędzy nie ma. Pieniądze są,
jeśli ktoś zajmuje się jakąś możliwą do bardziej komercyjnego wykorzystania
dziedziną, albo jeśli haruje jak dziki osioł, mając wykłady na wszelkich
możliwych prywatnych uczelniach w promieniu x kilometrów.

Górne granice zarobków może i wyglądają w miarę atrakcyjnie, ale już dolne są
żałosne. Może te stawki brzmią dobrze w Lublinie czy Rzeszowie (bez obrazy dla
tych miast, po prostu koszty utrzymania są tam niższe), ale na pewno nie w
Warszawie czy Poznaniu!

Nie bez powodu na moim wydziale wielu doktorów pracuje dodatkowo jako
nauczyciele w szkołach, a profesorowie obskakują po ileś uczelni prywatnych.

Kariera naukowa ma dużo plusów (a pod względem liczby godzin etatu chyba żadna
inna praca jej nie przebije), ale wysokość pensji do nich nie należy. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: nadgodziny - jak rozwiazac problem? (pomocy!)
annajustyna napisała:

> Sformulowane jest tak, ze ponizej 40 nadgodzin (praca w dodatkowym wymiarze
> ponizej 40 godzin)...$0 godzin etatu + te ponizej 40 nadgodzin to maksymalnie
> 79 godzin, nie?

Nie. Jest napisane "czas pracy" a nie "dodatkowy czas pracy". Nie jest płatny
dodatkowo CZAS PRACY nie przekraczający 40 godzin tygodniowo. Czyli wszystko,
co jest ponad 40 godzin pracy w tygodniu może być płatne.

S.


Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Z sali lekcyjnej na plac budowy
Z sali lekcyjnej na plac budowy
Jakis czas temu, gdy ZNP organizowało akcję protestacyjną apelowałem: pokażcie
ludziom jak naprawdę wygląda praca nauczyciela. Nadal aktualne: Wszystkim się
wydaje, że nauczyciel pracuje 18 godzin. Ludzie myślą też, że praca nauczyciela
wygląda tak jak wtedy, gdy sami byli uczniami. Bzdura. Po pierwsze : 18 godzin
etatu to w praktyce przynajmnej 16-18 godzin dziennie i to codziennie, bo w
soboty i niedziele trzeba przygotować się na poniedziałek. Po drugie: dziś uczeń
potrafi wyzwać nauczyciela od najgorszych, a ten może co najwyżej wezwać
rodzica, który w 99% przypadków jeszcze dołoży do pieca. Dwa miesiące wakacji ?
Nerwów straconych przez 10 miesięcy nie da się ukoić przez rok. Po prostu żyć
nie umierać. Chętnych zapraszam na zbiorowe czołganie się w kierunku cmentarza. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Rewelacyjny dowcip:)) o/t
na jakim żyję świecie?
mam całą kupę przyjaciół.. wszyscy mają wlasne mieszkania, często domy, dwa
auta (zwykle nowe) , wakacje na całym świecie, firmy, akcje, oszczędności..
Nie narzekamy.
Ale mamy wszyscy WYŻSZE wykształcenie.
pozdr
al
ps. nauczyciel po studiach zarabia 1400 netto - ma 21 godzin etatu i moze
spokojnie robic inne rzeczy np pisac prce doktorską Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: poszukiwana niania Warszawa-Śródmieście
jestem zainteresowana Państwa ofrtą pracy. Jestem osobą w pełni dyzpozycyjna
znającą się na opiece nad dziećmi i znającą ich potrzeby. Mam 22 lata narazie
nie mieszkam w Warszawie ale w karzedj chwili moge zmieszkać. Jezeli chodzi o
moje doświadczenie w opiece nad dziecmi opiekowałam się bliżniakami od urodzenia
do 2 roku życia i pomagałam znajomym w opiece nad ich pociechami. jednak chciała
bym sie dowiedzieć jakie państwo proponują wynagrodzenie i czy była by to praca
w pełnym etacie godzin . Jeżeli są
Państwo Zainteresowani moją osobą proszę o kontakt 0412515593 lub 507573271 z
góry bardzo dziękuje Jaworska Marta Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: strajk w szkołach i przedszkolach
też jestem nauczycielką i jutro będę strajkować. wybrałam ten zawód świadomie i nie dlatego że nigdzie indziej bym jej nie dostała. nasza praca wygląda jak wygląda jak w każdej są plusy i minusy ale czy to znaczy że nie mamy prawa do normalnych zarobków? bo 900zł do ręki to chyba nie jest normalne wynagrodzenia dla człowieka z wyższym wykształceniem? (w moim przypadku mgr matematyki specjalność informatyka, dodatkowo uprawnienia do nauczania fizyki -pięcioletnie studia dzienne.) a to że dzieci są bez opieki -dyrektor szkoły zapewnia opiekę dzieciom które przyjdą takie są zasady strajku (swoją drogą strajk z definicji powinien "dotykać" tak aby był zauważony, -takie jest moje zdanie) i proszę nie odbierajcie nam prawa do strajku my naprawdę nie jesteśmy gorszą kategorią ludzi, a nasza praca jest ciężka i potrzebna. 18 godzin etatu to są tylko zajęcia dydaktyczne, ale w domu kolejne godziny to przygotowywanie sie do lekcji tak aby uczniom przekazać wiedzę a nie tylko ich przypilnować przez 45 minut, przygotowywanie sprawdzianów -dobranie odpowiednich zadań tak aby prawidłowo ocenić wiedzę ucznia naprawdę nie jest takie proste, sprawdzanie tychże sprawdzianów -często próba odczytania hieroglifów uczniowskich, bo może akurat coś mądrego jest tam napisane i wiele innych. i tak już na koniec -my nie narzekamy na nasz zawód, my po prostu chcemy aby starczało nam do pierwszego i nie trzeba było pięć razy zastanawiać się nad każdym zakupem. pozdrawiam
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Uczyć w szkole...?

Ja jestem nauczycielką i innego zwodu sobie nie wyobrazam - mam juz 8 lat
stażu. Pomijając kwestię "powołania ", to dla mnie jest to najbardziej
wymarzony zawód dla matki -18 godzin etatu w tygodniu, wakacje, ferie,
dodatkowe inne wolne dni. Spokojnie prowadzę starszą do przedszkola a wracam
przed południem. dodatkowe rzedzy robię kiedy dzieci spią -np. sprawdzam prace. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: opiekunki do dzieci...
zaraz zaraz przed chwilą napisałaś, że nauczyciel dostaje płace nie tylko za 18
godzin etatu ale też za to, co robi w domu

z jakiej racji więc miałaby być podniesiona płaca jeżeli to co teraz robi (i
dostaje za to pieniądze) w domu, nauczyciel miałby robić w budynku szkoły

a nauczyciele dlatego nie chcą, że wtedy realnie byłoby widać ile pracuje nauczyciel

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: licencjat dla wszystkich....
mam pewien problem, bo juz przynajmniej kilka postow w roznych watkach bylo, ze
wykladowca the best MUSI prowadzic badania, bo tak.

dalej: wg mnie etaty czysto dydaktyczne sa ok. jesli czesc kadry nie chce
publikowac, i czesto robi to na chama publikujac rozne smiecie i popierdolki, to
lepiej dac im 200% godzin etatu i niech ucza, ku chwale ojczyzny. ci, ktorzy
chca publikowac niech publikuja i maja sladowe ilosci dydaktyki, ale z
najlepszymi studentami.

to czego autor nie bierze pod uwage to jakosc, w sensie 'studentogodzina'. ja
nie widze sensu w prowadzeniu zajec tak, ze wyklad to MUSI byc 100 osob,
cwiczenia po 30. pies tracal wyklad, ale mniej liczne grupy na cwiczeniach to
zdeydowanie lepszy kontakt ze studentem. czesc z opisywanej patologii wynika tez
stad, ze student nie ma kontaktu z prowadzacym.

tyle na szybko. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Czy to możliwe?
Czy to możliwe?
Jestem lekarzem pracującym w szpitalu. Szukam możliwości pracy przy badaniach
klinicznych. Skłoniła mnie do tego rozmowa z przedstawicielką firmy
farmaceutycznej, która opowiedziała mi , że jej firma ma ludzi (w większości
lekarzy), którzy przygotowują merytorycznie wszystkie materiały dla nich,
zbierają dla nich literaturę. Zastanawiam się , czy jest możliwa taka praca i
czy jest możliwa w niepełnym wymiarze godzin etatu. Nie ukrywam, że bardzo by
mi to odpowiadało, bo nie musiałbym rezygnować z pracy w szpitalu. czy są
takie stanowiska w firmach i czy jest możliwa taka praca? Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: 50-lecie pracy profesora
Na rękę netto ok. 50 zł. Wyliczenie: 5 godz. pracy x 10 zł/godz. (miesięczny
zarobek netto lekarza podzielony przez pensum godzin etatu).
Chyba że pytasz, ile ta operacja kosztuje podatnika, innymi słowy: co się
dzieje z resztą naszej składki, skoro lekarz zarabia tak mało. Na to pytanie
nie potrafię odpowiedzieć.
Pozdrawiam Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Nauczyciele w stresie
wiesz, madrzy ludzie (np. min. Radziwiłł) wytłumaczyli nam że egzaminujemy w
ramach 40 godzin etatu.:) Ja siedzę i egzaminuję w tym tyg 68 godzin lekcyjnych,
w przyszłym w obcej szkole tyle samo. (2 pełne tyg z sobotami od 7.30 do
18).Dlatego wiesz nic nam sie nie nalezy, czekamy na dalsze odciazenie szkół,!!!!
(min. Sawicki napisał ze przy tzw. starej maturze nauczyciele pracowali więcej,
więc teraz maja lżej)
polonistom tylko miotłe dać i heja!!
Już widzę te lamenty za rok, bo przez terminy NM przepada mi 16 godz polskiego w
pierwszej i tyle samo w drugiej klasie. Potem pisemne, długi weekend itp. A za
rok też matura. Z pewnoscia poczytamy wtedy o nieudolnosci nauczycielskiej i o
tym, że żle uczymy skoro nie możemy zrealizować programu.................. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: stawka na godzinę - kasjer w hipermarkecie
chyba nie bardzo piszecie prawdę, albo czegoś nie rozumiem- przecież gdyby to
było brutto, to łatwo przeliczyć, że przy pełnym etacie godzin pracy w miesiącu
jest ok. 170 * 3,50 = 595 zł. A przecież najniższa krajowa jest 899,00 zł
brutto, więc chyba to nie prawda Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Nauczyciele biją rekord w awansach
Praca nauczyciela jest niezwykle odpowiedzialna, trudna i niewdzięczna. Jest
to jeden z tych zawodów, które powinny być otaczane najwyzszym szacunkiem
społeczeństwa tak jak lekarz, policjant czy strażak. Tymczasem w pewnym pięknym
kraju nad Wisłą nauczycielami sie pogardza i opluwa na każdym kroku. Bo maja
wakacje i 18 godzin etatu tygodniowo. Te 18 godzin to godziny lekcyjne,
szanowny xxx, prosze dolicz do tego rady pedagogiczne, zebrania z rodzicami,
wycieczki i wszelkie wyjścia z uczniami (nie dostajemy za to grosza),poza tym
czas poswięcony w domu na przygotowanie lekcji, sprawdzanie prac uczniów,
dokształcanie się itp.
Praca wychowawcza to zupełnie inny rozdział, który pochłania mnóstwo energii i
wyczerpuje.
A na koniec życzę Ci , XXX, abyś poznał na własnej skórze znaczenie słów:
"Obyś cudze dzieci uczył".
Uszanowanie! Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Profesor za 1400 zł
Witam! Jestem młodą nauczycielką języka angielskiego w jednej ze śląskich
podstawówwek i wiem, że to co teraz napiszę zostanie skrytykowane przez
większość środowiska nauczycielskiego. SKOŃCZCIE POWTARZAĆ,ŻE JEST TAK ŹLE! Bo
wcale nie jest - nie mówię, że nie mogłoby być lepiej, ale bez przesady. Kto w
Polsce ma tyle płatnego urlopu? Kto za 18 godzin etatu zarabia te średie 1400
zł? Ja takich np. w mojej rodzinie nie znajduję- przykład moi rodzice- etat 40
godz, 26 dni urlopu- pensja " na rękę" 1200 po 25 latach pracy. I to nie są
osoby po zawodówce! Czasem śmieszne wydaje mi się fakt, że ja po 4 latach pracy
mam dodatek za lata pracy, a oni nie mają nic.Dlatego ja nie się nie podpisuję
pod wielkimi hasłami,że płacą nam za mało. Wiem,że praca w szkole bywa
niewdzięczna bo sama też tego doświadczam, ale wolę mój etat i to
przysłowie "obyś cudze dzieci uczył" niż pracę w prywatnej firmie ,
wykorzystującej pracowników Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: W przedszkolu rozliczą cię z każdej minuty
jestem nauczycielka w jednym z kieleckich przedszkoli-już od września 2008 roku
miasto obcięło trzem z nas(nauczycielkom) po 5 godzin etatu.Mam od września
grupę maluszków,które do 8 -dopóki nie przyjdę to czekają w innej sali i
niestety często płaczą ,zwłaszcza jak wracają po chorobie i nie ma "ich "
pani.Teraz zapewne znów polecą nam po godzinach i moje maluchy będą przepychane
z sali do sali do 8.30 czy 9.00. A wydawało by się,że przedszkole ma być
placówką w której dziecko ma być uśmiechnięte i zadowolone.Żenada. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Gmina Nowy Korczyn chce się pozbyć szkół
Gmina Nowy Korczyn chce się pozbyć szkół
Widać, że imć pan wójt nie ma zielonego pojęcia o pracy nauczycieli
i wogóle szkół. A więc proponuje zajrzeć do którejkolwiek szkoły w
gminie i przyjrzeć się jej pracy. To nie tylko 18 godzin etatu jak
ww uważa ale też mnóstwo innych zadań o których wszyscy nauczyciele,
rodzice i dzieci wiedzą a pan wójt jakoś zapomina ( albo nie chce
pamiętać ). Ponadto propaganda poprzez dzieci to niesmaczny pomysł a
i argumenty niezbyt rzeczowe. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: strajk nauczycieli
Osoba, która ma w rodzinie nauczycielkę wie jak jest naprawdę. Inni widzą tylko
18 godzin etatu i wakacje. Jeśli tak jest dobrze zapraszamy do szkoły.
Wystarczy przeczytać oferty pracy. Miejsca czekają.
Lubię swoja pracę, ale jest to najbardziej niewdzięczny zawód.
"Obyś cudze dzieci uczył" mówiono dawno dawno temu do osób, którym życzylismy
jak najgorzej. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Nauczyciel: żyję jak dziad, ubieram się w lumpe...
Mam 20 godzin etatu, uczę polskiego 120 gimnazjalistów (4 klasy). Sprawdzenie
jednego wypracowania i opisanie oceny zajmuje mi średnio 15 min. W semestrze
muszę sprawdzić każdemu uczniowi minimum cztery wypracowania + dwa próbne testy
gimnazjalne w 3. kl.(ok. 20. min na test). Oczywiście do tego normalnie:
kartkówki, sprawdziany, czytanie lektur, przygotowanie lekcji...

Przy pięciu klasach padam. Jeszcze nigdy nie miałam weekendu wolnego, bez
sprawdzania. Powiedzcie mi, jak to robicie, że macie czas na korepetycje albo
nadliczbówki. Kiedy robiłam studia podyplomowe i zabrakło weekendów na
wypracowania, po prostu wylądowałam w szpitalu. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Nauczyciel: żyję jak dziad, ubieram się w lumpe...
Jestem z wykształcenia polonistką. I mimo, że swego czasu bardzo
chciałam pracować w szkole, to się nie udało. Skoro to taka
beznadziejna praca, to dlaczego tylko znajomi królika mogą znaleźć
pracę w zawodzie? Tak się składa, że ze 100 osób z mojego roku, te
najbardziej obrotne, zaradne, mogące czegoś nauczyć - wcale pracy w
szkole nie podjęły. Ja także się przekwalifikowałam i nie żałuję. W
szkole zostali sami nieudacznicy, typowe ofiary losu, które oczekują
jeszcze za to co robią lepszych pieniędzy. Nie oszukujmy się, nawet
poloniści nie siedzą po nocach nad ksiązkami, zeszytami itp. W
pewnym momencie przychodzi schemat, nikt się nie przygotowuje. Jest
więc 18 godzin etatu plus nierzadko nadgodziny. A w domu mnóstwo
czasu. Każdy zaradny, z głową na karku na pewno by ten czas
zagospodarował. Ale nauczyciele mają tylko roszczenia. Beznadziejni
uczniowie, beznadziejne pieniądze... Wciąż to słyszę, gdy spotykam
się ze znajomymi. Ale nikt ich na siłę tam nie trzyma! Pensje
zostaną podniesione, ale nie spowoduje to zwiększenia wydajności
pracy, bo większość z tych ludzi się po prostu do pracy w szkole nie
nadaje. Taka jest niestety prawda Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: OSZCZĘDZANIE W OŚWIACIE?
Oszczędzanie w oświacie ? A zwiększyć wymiar godzin etatu nauczycielskiego. Do
czego to podobne, żeby pracowali 18 godzin tygodniowo, a w zasadzie jak tu ktoś
wyliczył, to w rzeczywistosci 13 i pół godziny zegarowej. Zaraz się odezwie ze
100 nauczycieli, bo to forum jest przez tę grupę zawodową opanowane i będą
podnosić jak to się muszą w domu przygotowywać do lekcji i sprawdzać klasówki.
A ci od wf, robót ręcznych, plastyki, muzyki tez to robią ? Jak w kazdej grupie
zawodowej w tej również są swietni fachowcy, znakomici pedagodzy, ktorzy
przykładają się do pracy. Szkoda, że stanowią mniejszość. Jak jest w
rzeczywistości wiemy, bo przecież posyłamy dzieci do szkoły. Ciekawe dlaczego
tyle młodzieży musi chodzić na korepetycje?
Zmniejszyć liczbę nauczycieli zwiększając liczbę etatowych godzin do 30,
wychodzi 6 godzin lekcyjnych dziennie, co daje 4 i pół godziny zegarowej.
Zwiększyć pensje z zaoszczędzonych etatów. Rozliczać co roku z efektów pracy, a
w przypadku braku takich zwalniać ( do tego potrzeba zmiany Karty Nauczyciela),
tak jak jest np w szkołach w USA. Gwarantuję, ze ci co by zostali będą dawać z
siebie wszystko i uczyć jak należy, bo na ich miejsce będą czekać inni.
Ale przecież ta kasta nigdy się na to nie zgodzi. Wolą marnie zarabiać, ale być
nie do zwolnienia. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Nauczyciele idą do szkoły z rozpaczą
Nauczyciele idą do szkoły z rozpaczą
Ludzie a te 2 miesiace odpoczynku , ferie , wolne miedzy
swietami ???!!!! Ja na kazdy dzien przed Wigilia musze brac urlop,
stresuje sie pol roku wczesniej co zrobic z dziecmi w wakacje - bo
dostane 2 tygodnie urlopu - a tez pracuje w intensywnym kontakcie z
ludzmi i mam 40m godzin etatu !!!Jak tak krzycza ze im zle z tymi 20
godzinami to niech tez spedzaja W SzKOLE nastepne 20 godzin - i
wtedy sprawdzaja sprawdziany i robia plany , pisza sprawozdania -
itp . na co tak narzekaja ze musza to w domu robic . Nie czarujmy
sie geniuszami tez nie sa , pensje maja przecietne - jak baaaaardzo
duzo ludzi z wyzszym w tym kraju . Ruszcie swoje leniwe tylki do
roboty i nie marudzcie . Jak sie nie podoba - zmienic zawod ! Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Nauczyciele idą do szkoły z rozpaczą
powiedz to prawnikom, lekarzom, ekonomistom, filologom...
nie po to kończyłam studia, nie po to miałam świadectwa z paskiem,
żeby teraz zaczynac od początku razem z tymi, co nie musieli wydać
naprawdę porządnych pieniędzy na studia. Wypraszam sobie 20 godzin
etatu- ja w szkole odpoczywam po pracy (opowiadam, pytam, zadaję,
rzucam pomysłami). Pracuję w domu 2 klasy maturalne (10 h w tyg)+ 2
pierwsze (8 h na tydz.). Każda klasa 36-39 osób, powiedzmy że sie
lenię i sprawdzian 1 raz w miesiącu, 1 raz kartkówka, 1 raz
wypracowanie, 1 raz zestaw maturalny(oj za mało za mało). To se
policz pan to na minuty-ułatwienie 1 praca 10 minut(ale spid).
oczywiście się do lekcji nie muszę przygotowywać-po co skoro
wszystko umiem i wiem jak poprowedzic lekcję, oczywiście nie piszę
sprawozdań, nie opracowuję wyników badań, nie roplanowuję materiału,
nie piszę dostosowań-po co nie?
Uwielbiam to przeliczanie 20 godzin etatu
patrzę na babki w biedronce i im zazdroszczę, jak wracają to mogą
spać nie myśląc, że jak zwykla się nie wyrobiły, że jak zwykle
zawalają, że znowu z dziećmi się nie widuję-bo siedzę nad papierami.

i jeszcze jedno zadanie proszę sobie uczciwie policzyć, czy tego
urlopu to naprawdę tyle więcej nam wychodzi?
bo kończę 7 lipca, zaczynam 25 sierpnia
pozdrawiam i życzę miłych snów o szkole-moje koszmary zaczęły się od
momentu, w którym zaczęłam uczyć. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Zarobki lekarzy - te oficjalne w/g GUS i MZ
No i znowu wróciłeś do początku. Nie domagam się takich zarobków, jak mój
kolega, który wyjechał do UK i ma 2000 funtów za tydzień (popatrz wyżej, ja nie
mam 1000 funtów za miesiąc pracując więcej, niż on). Chciałbym tylko, by moja
stawka za godzinę była odpowiednio wyższa, niż murarza, czy sprzątaczki. Skoro
oni 20 zł - to ja np. 50 zł (x170 godzin etatu = 8350 zł). A OZZL chce tylko
7500 zł (44,11 zł/h) Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Dodatkowa szkolna godzina: nauczyciel w pustej ...
Ale uczestniczy w dniach otwartych,radach pedagogicznych/ja je 10
lat protokołuję i piszę ręcznie właśnie w domu/Mam duże zakupy i z
braku czasu wpisuję rachunki w domu i wypisuję karty do nowych
książek/.Przynajmniej mogę się wyliczyć ze swoich 30 godzin,bo
pracuję "na oczach innych".Uważam,że taki bibliotekarz z racji
swoich 30 godzin etatu/plus przez 6 lat codziennie dodatkowe 1 1/2
godziny bezpłatne na skomputeryzowanie biblioteki/,powinien z tych
godzin być zwolniony.I tak zastępuje za darmo,pełni funkcję
opiekunczą dla dzieci,które nie chodzą na religię,nie ćwiczą na
wf.Moja koleżanka jest na zwolnieniu 10 dni,nikt nie zastępuje jej-
robię za dwie osoby.Tyle.Dodam,że zarabia mniej za 30 niż nauczyciel
za 18. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: ile zarabia nauczyciel?
DO BLACKEXIT!!!
Człowieku!!! Ty sie wgłowie puknij!!! Pracowałeś kiedyś w tej branży?
Nauczyciel jak każdy inny człowiek ma 40 godzin etatu w tym 18 dydaktycznych.
Oprócz tego śa wywiadówki, spotkania, konferencje, rady ped. itd... A ty tu
wyjeżdzasz z takimi głupowatym uwagami. Po razum idź człowieku!!! <a może z
powrotem do szkoły docenic pracę nauczycieli??>:))
pozdrawiam ozięble Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: ile zarabia nauczyciel?
Gość portalu: finka napisał(a):

> Człowieku!!! Ty sie wgłowie puknij!!! Pracowałeś kiedyś w tej branży?
> Nauczyciel jak każdy inny człowiek ma 40 godzin etatu w tym 18 dydaktycznych.
> Oprócz tego śa wywiadówki, spotkania, konferencje, rady ped. itd... A ty tu
> wyjeżdzasz z takimi głupowatym uwagami. Po razum idź człowieku!!! <a może z
>
> powrotem do szkoły docenic pracę nauczycieli??>:))
> pozdrawiam ozięble

wszyscy wiemy ze nauczycie cos robi poza 18 godzinami nie wiemy jednak co i
kiedy i w jakiej ilosaci nie ma tez do tego zadnej podstawy prawnej. 18 godzin
pracy z dziecmi to niezwykle malo i chyba najmniej na swiecie. prawo w polsce
mowi tylko o tych 18 godzinach i o tym ze nie moze pracowac wiecej niz 40.
ofiara tego systemu sa oczywiscie dzieci. pozdrawiam goraco black

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Gdzie sa pieniadze NFZ
sybilla-
Twoja prośba z k..ą w środku mnie tak ujęła-
że już Ci tłumaczę- bo mieszasz-
Etat nie wynosi 40 h tygodniowo, a 38- dziennie pracujesz 7h 25 min.
Wtedy dyżury są kontraktowe- i szpital zawiera kontakt z zewnętrzną
firmą zatrudniającą rezydenta, który musi płacić owej firmie haracz
za pośrednictwo.
Po dyżurach kontraktowych nie ma wolnego dnia, zostaje się na etat-
i baka 7,25.
Jeżeli natomiast dyżuruje się z umowy o pracę- wtedy nie pracuje się
w systemie 7h 25 min dziennie, tylko przelicza się czas pracy na tzw
równoważny- zatem dzień pracy wynosi 6 godzin, po dyżurze się
zchodzi- a za czas w którym nie ma Cię w pracy nikt nie płaci.
Prosta matematyka- masz dyżur w środę.
w poniedziałek, wtorek, środę i piątek- jesteś w pracy- czyli 4 x 6
godzin- masz 24h.
do etatu brakuje 14 godzin- i owe właśnie godziny brakujące do etatu
wchodzą Ci w dyżur,
za godziny "dyżurowe" będziesz mieć zapłacone w wymiarze 2,42 godzin-
bo tyle zostaje z odjęcia od 16,42 h dyżuru 14 godzin etatu,
W efekcie - mając 5 dyżurów w miesiącu przepracowujesz zaledwie 15
godzin liczonych jako dyżurowe- na pasku masz zapłacone jak za etat
plus 1 dyżur.
Zanim zarzucisz komuś okradanie kogoklwiek klupnij się w głowę,
i poproś, już bez rzucania k.rwami, o informacje.
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Trudne pytanko
Lekarze na całym swiecie podlegaja kodeksowi pracy czyli pracują 48 godzin
tygodniowo.
W Polsce nie [podlegają kodeksowi pracy pracują średnio 40 godzin etatu + 58
godzin dyżuru=98 godzin tygodniowo .
Już masz odpowiedż.
Dlatego poprzedni rząd nie przyjął dyrektywy unijnej o 48 godzinnym tygodniu
pracy lekarzy. Ponad tę liczbę -jeśli ktoś pracuje trzeba mu płacić tak jak za
nadgodziny. Wszędzie tak jest z wyjątkiem Polski
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: droga lekarza
droga lekarza
Szkołe podstawowa pomine bo to dla wszystkich
Matura dla tych co nie wiedza, egzamin kończacy liceum dzienne trzeba zdać
bardzo dobrze.
studia ,na nich trzeba zdac około 50 egzaminów odpowiaając przed profesorem
Ostatnie lata dla pewności dołączono LEP
kilka lat specjalizacji od 3 do 7 lat egzamin na zkończenie .
Praca 160 godziń etatu za około 2000zl obecnie
dodatkowo 100-200 godziń dyżuru po 12zl na godzine
W naszym kraju prawo zabrania zatrudnieni powyżej 1,5 etatu ,wiec opowiadania
o trzech czterech etatach pomiedzy bajki sobie wsadz jeden z drugim.
Jesli lekarz w poradni jest zatrudniony na 5 godziń to nie jest etat tłumoku.
Jesli jeden z drugim hemicephalem uważa ze jest taki sam jak lekarz to
proponuje kuracje u egzorcysty.
Dlatego płaca lekarza w Polsce nie powinna odbiegac od uposażenia posła sejmu
poprzedniej kadencji ,który obfitował w godnych przedstawicieli narodu
wybranych przez conajmniej paru znajomych.W poradni gdzie czekasz na lekarza
pare godziń lub dni ,Twoich pieniedzy jest 55 zl na rok na wszystkich
lekarzy,po resztę udaj sie do NFZ.Zalecam nasiadówki w occie korniszonie.
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: samodzielne mamy-nauczycielki:)
Mam zupelnie inne zdanie co do tego czy nauczyciele nalezą do elity.
Moja mama była nauczycielka, była zadowolona.
Nie wydaje mi się zeby w tych czasach zawód nauczyciela nalezal do elitarnego,
jest tzw selekcja negatywna nabotu do tego zawodu i nawet jesli sa super
nauczyciele to nie zmeinia to faktu ze wiele osób tam trafia z przypadku, niskie
pensje i kiepsy godzy to rzeczywistosc, do tego przeladowane klasy. Co
elitranego widzis w pracy za 1500 zl z wyzszym wyksztalceniem? Ja widze tylko to
ze kusi sie na to duzo pan niekoniecznie najzdolniejszych ale wiadomo 2 miesiace
wakacji, 18 godzin etatu(?) sorki jesli niescisle informacje podaje, do tego
swieta, do tego jesli jest sie nauczycielem mianowanym praktycznie sie
neizwalnialnym, co w swiecei wyscigu szczurów gdzie nikt nie jest pewien etatu
to fajna przystań...
Prosze przyjdz do pracy na conajmniej 8 godzin dziennie z terminami z szefem i
widmem zwolnienia jak zajdziesz w ciaze...a jak bedziesz za stara to w kolejce
stoi tlumek mlodych ktorzy popracują za mniej..

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Do mam nauczycielek i nie tylko
Do mam nauczycielek i nie tylko
Mam prośbę - podpowiedzcie jak postąpić. Moja sytuacja wygląda następująco:
rodzę pod koniec czerwca, potem mam macierzyński, który pokrywa całe wakacje i
troche roku szkolnego. Później, według prawa moge odebrać swój urlop, czyli
wakacje i zostać w domku z dzieckiem jeszcze 2 miesiące. Do pracy w takim
przypadku wróciłabym około 2 semestru. Wszytstko to fajnie, ale boje się o
swoją pracę, tzn. chciałabym jak do tej pory prowadzić klase, być wychowawcą
zespołu edukacyjno-terapeutycznego (pracuję w szkole specjalnej), a obawiam
się, ze dyrekcja po tak długiej nieobecności wsadzi mnie do świetlicy. Nie
chcę pracowac w swietlicy z różnych powodów, chcę prowadzic swoja klasę. Nie
mogę sie jak do tej pory porozumieć z dyrektorem szkoły, ponieważ on nie chce
przedstawić swoich planów dotyczacych mojej osoby. Mam wrażenie, ze on czeka
na moja decyzję, a wtedy podejmie swoją (nie wiem jaką, ale strasznie nie chcę
na swietlice!!!!!). No i jestem między młotem i kowadłem- z jednej strony
chciałabym jak najdłuzej zostac z małą w domku, z drugiej obawiam się o to co
będzie po powrocie do pracy. Dodam jeszcze, ze pracując jako wychowaca, mam
mniej godzin etatu za większe pieniądze, lepsze godziny pracy, i większa
satysfakcję zawodową. No i co tu ukrywac jestem pracoholiczką, kocham to co
robię. Ale dziecko jest dla mnie równie ważne. Co robić? Musze podjąć jakąś
decyzję do wakacji, zeby móc porozmawiać o niej z dyrektorem. Podpowiedzcie
coś proszę. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: MAJ 2004!!!
Mój Stasio taki sam! Oj, cieszę się że nie ja jedna! I niby nie z tęsknoty, mam
21 godzin etatu w tygodniu, więc mamy dla siebie duzo czasu. Też bywam nerwowa
i zniecierpliwiona - szczególnie, że przy mamie, która go pilnuje jest wzorowym
dzieckiem! I mama wychodzi z założenia, że ja mu na wszystko pozwalam i on na
mnie wymusza. Oj, cięzko generalnie jest... Z Natusia tak nie miałam... i
jeszcze to odchylanie głowy do tyłu na maksa, żeby sie uwalić na ziemie... Ufff! Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Niskie zarobki w wojsku
Witam.
    Tak sobie czytam i oczom nie wierze! Fala w wojsku... Tak - jest. Ale
skąd? Czy chociaż jeden żołnierz służby zasadniczej spotkał się z "fala"
pierwszy raz w armii? A co się dzieje w internatach szkół średnich, w
szkołach podstawowych, gdzie uczniowie wobec siebie zachowują się gorzej niż
wojsko? Traktują siebie wzajemnie jak zwierzęta. Jestem 10 lat żołnierzem
zawodowym i jeszcze nigdy żaden żołnierz nie zgłosił mi problemu związanego
z "falą". A moze ci młodzi ludzie sami się na to zgadzają? Moze tak sa
wychowani w domach z patologicznym podłożem, nauczeni przez szkołę, ulicę i
jest to dla nich normalością? Wojsko - jako instytucja nie jest w stanie
"zepsuć" młodego mężczyzny w niecały rok. To z cywila przychodzę ludzie z
wyrokami odsiedzianymi, zawieszonymi itd.
    Temat był o zarobkach. Ja uważam, że zarobki są (ostrożnie mówiąc)
niewłaściwe. Przeliczając wszystkie obowiązki żołnierza na szczeblu dowódcy
plutonu - jego czas pracy w godzinach służbowych (7.30-15.30), czas na
"prace z ludźmi", czyli zwykłe pogadanie aby wiedzieć co się dzieje w
pododdziale, przygotowanie siebie do zajęć, które prowadzi za kilka dni,
własne kształcenie i doskonalenie - to okres kilkunastu godzin! A gdzie jest
czas na własne zainteresowania, rodzinę, zwykłe lenistwo ??? Sierżant,
chorąży w WP odpowiada materialnie za grube miliony (np. 10 czołgów, bwp,
magazyny, budynki), odpowiada za średnio 20-30 młodych ludzi, którym nie
wiadomo co strzeli do głowy o godzinie np. 23.30 i on też za to odpowiada.
Oby się nie przytrafiło nikomu - śmierć np. na poligonie - kto powiadamia
matkę i ojca? I wtedy co on wysłucha na temat jak to wojsko zepsuło
synusia - zabiło go! A on faktycznie był prowodyrem bujek, pił, leniwy w
pracy itd. ale mama posłała do armii żywe złotko. To wojsko jest winne
wszystkiemu!
    A dlaczego tylko wojsko ma być apolityczne? Dlaczego nie ma prawa do
związków, czemu nie może protestować? A może pucz? Może wyjechać ciężkim
sprzętem do centrum większych miast, poprzestawiać kilka torów tramwajowych,
zablokować pare mostów? Kto ruszy uzbrojony czołg z wqur.... załogą.
    Przeliczcie wymiar godzin etatu nauczyciela i jego pensję a wymiar czasy
godzin służbowych i pensję np chorążego (ok.1700 na rękę) + służby dyżurne +
dyspozycja 24h +odpowiedzialność za wszystko (nawet za krzywe sznyrowadła
szeregowca) GDZIE SPRAWIEDLIWOŚĆ ???

    Pozostawiam rozwadze i pozdrawiam.

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Ile pracuje nauczyciel?
A wyjście wydaje się jasne. Trzeba zwiększyć pensum, określić, co dokładnie w
ramach pozostałych godzin etatu nauczyciel ma robić, a za co ma płacone
dodatkowo i zlikwidować część zbędnej papierologii.

/Gdabski Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Każdemu po 200 zł to nie socjalizm
Tak się składa, że popracowałam sobie w zeszłym roku w szkole, dodam - w szkole
specjalnej, gdzie jak gdzie, ale w tej "branży" to już mowy o konkurencyjności
być niestety nie może. Konkurencyjnie to by było niktórych moich uczniów posłać
do fabryki szczotek, zamiast trwonić czas na wtłaczanie im do głów tak
skomplikowanych kwestii jak liczebniki w języku angielskim. Ale jakoś Bogu
dzięki takich głosów nie słychać.
Pracowałam niestety więcej niż 40 gdzin tygodniowo, być może słusznie - jako
początkujący nauczyciel-stażysta muszę się dorobić pomocy, warsztatu pracy, sama
wymyślić ćwiczenia (te zawarte w podręcznikach dla upośledzonych umysłowo wołają
o pomstę do nieba!), przygotowywałam się do lekcji dłużej niż jako uczennica lub
studentka. Pracowałam 21 godzin przy tablicy, a każda z tych godzin oznaczała co
najmniej godzinę poświęconą przygotowaniom w domu. Razem daje to już więcej niż
40 godzin etatu. Dodatkowo - wypełnianie papierków (i tak miałam szczęście, bo
nie obdarzono mnie wychowawstwem, dodatkowo płatnym, ale zmuszającym do
papierkowej roboty), zebrania, dni otwarte, szkolenia (również za własne
pieniądze...) To mało? A z racji "pracy w szczególnie trudnych warunkach"
ukochany samorząd, działający "lokalnie" i świetnie zorientowany w potrzebach
społeczności, dał mi dodatek do pensji, w wysokości... 6% zarobków! Co za
szczodrość - w Warszawie byłoby to bodaj 20%...
A na koniec, w sierpniu, dowiedziałam się, że jako pracownica w ciąży, nie
zasługuję na zaszczyt przedłużenia ze mną umowy o pracę. Należąca się
nauczycielowi kontraktowemu umowa na czas nieokreślony? Bezpieczeństwo socjalne?
Nauczycielowi trudno stracić pracę? Śmiech na sali! Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: jestem nauczycielem informatyki i mam to ....
masz całkowitą rację...
Po 20 latach pracy będziesz zarabiał niewiele więcej, gardzić tobą będą wszyscy, zazdrościć ci 18 godzin etatu tylu samo, ale żadnemu z nich nawet przez myśl nie przejdzie, żeby za te pieniądze uczyć.Zostaw to bagno, po co ci to. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: nadgodziny - jak rozwiazac problem? (pomocy!)
Sformulowane jest tak, ze ponizej 40 nadgodzin (praca w dodatkowym wymiarze
ponizej 40 godzin)...$0 godzin etatu + te ponizej 40 nadgodzin to maksymalnie 79
godzin, nie?
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Rewelacyjny dowcip:)) o/t
> ps. nauczyciel po studiach zarabia 1400 netto - ma 21 godzin etatu i moze
> spokojnie robic inne rzeczy np pisac prce doktorską

Buahahaha ;-)
Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: dyżury podczas przerw
U nas wypada 6 minut dyżuru na 1 godzinę lekcyjną czyli w praktyce
120min na 18 godzin etatu Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: zwiększone pensum
A u nas koleżanka miała 5-ro 6-latków i traktowana była jak
nauczycielka 5-latków (większość grupy). Miała 25 godzin etatu. Jak
to możliwe, że są takie różnice w interpretacji tych samych
przepisów;-/!? Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi
Kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi
"Choć jak inni ślęczała nad papierami po 12 godzin, etatu interwencyjnego jej nie przedłużono."

A dlaczego miano przedłużyć skoro była tak nieefektywna? Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Prokuratura zbada strajk w szpitalu
Do Policjanta. Najwyraźniej mnie Pan nie zrozumiał, albo idzie Pan tzw. owczym
pędem i nienawidzi lekarzy jak znaczna częśc społeczeństwa- instruowanego przez
media i rządzących. Ja do Waszej służby mam wielki szacunek. Wiem na czym Wasza
praca polega, widuję się z policjantami nie tylko przy okazji kontroli
drogowych ale również w pracy. I jak mogę, to idę na rękę i pomagam. I wcale
nie uważam, że robię to ze względu na jakiś immunitet - po prostu macie taki
zawód, dzięki któremu ja się czuję bezpieczniej, Wy możecie ciężko zapłacić za
swoją pracę - życiem, zdrowiem, śladami w psychice.
Pisze Pan o drogich samochodach, Wyspach Kanaryjskich itd. Owszem, zdarza się (
nie mnie, ale się zdarza). Lekarz to zawód bardzo zróżnicowany. Ale to nie
zmienia faktu, że specjalista zarabia na etacie brutto ok. 1650 zł. Skąd więc
są pieniądze - ogólnie mówiąc z pracy poza etatem ( nie mówię o patologii - ona
istnieje, ale dotyczy wybranej, niewielkiej grupy lekarzy - jeśli mówimy o
poważnych kwotach). Młody lekarz przez pierwsze 10 lat pracy dyżuruje, jeśli
chce mieć na życie, jeśli nie ma bogatych rodziców itd. 6-8 dyżurów w miesiącu
+ 40 godzin etatu tygodniowo. Chociaż znam wielu, którzy mają 10 - 15 dyżurów.
I zarabia wtedy znacząco więcej ( ok. 3000 - 3500 brutto). W ciągu roku spędza
na dyżurach 2 - 3 miesiące. W ciągu 10 lat 2 - 3 lata. Jeśli to małżeństwo
lekarskie, to zdarza się, że przez pierwsze 10 lat oboje spędzają razem 4 lata.
Na emeryturę lekarz idzie w wieku 65 lat, często później, bo nie ma z czego żyć
( po co pracowaliby ci lekarze - emeryci ?). Po tych pierszych 10 latach
dyżuruje trochę mniej - bo ma prywatny gabinet lub jakieś inne miejsca pracy.
Ale to też oznacza pracę po 12 godzin dziennie. I w wieku 55 lat jedzie na te
Wyspy Kanaryjskie... Spotykając tam lekarzy np. z Niemiec, którzy tam są po
pierwszym roku pracy... Teraz moje pytanie - czy jakaś służba pracuje tak samo
i nie jest chroniona w żaden sposób, nie dysponuje żadnymi przywilejami ?
Na koniec - gdy mnie zatrzymał policjant i miał już pisać mandat zapytał się
dokąd się tak śpieszę ? Odpowiedziałem, zgodnie z prawdą, że na dyżur. To czemu
pan nie mówił od razu - spytał, oddał prawko, pogroził palcem i kazał trochę
zwolnić, bo w szpitalu czekają na zdrowego lekarza, nie połamańca. To chyba nie
był Pan ? Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Swiąteczne życzenia dla nauczycieli i lekarzy
życzenia dla nauczycieli szczere, trzeba tylko pamiętać, że na razie mają
płacone za dotychczasowe 18 godzin etatu, a skąd wziąć na zapłatę za pozostałe
godziny? A może rozgraniczyć ich pobory, bo przecież inny jest wkład pracy np.
polonisty, a inny pana od wf? Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Płace lekarzy w Polsce to skandal
A ile Belfer pracuje ?
18 godzin etatu, ferie, wakacje.
Nauczycielska pensja w przeliczeniu na 40 godzin tygodniowo -11 mcy w roku,
wcale tak źle nie wygląda, a wręcz jest zupełnie niezła. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: piskorze - macie problem
Mordeczka nastukał(-a):


Użytkownik doslaw napisał:
| Mateusz Ludwin pisze:

| Znaczne podwyżki dla lekarzy i pielęgniarek wymienia 40,8 proc.
| badanych, a znaczne podwyżki dla nauczycieli - 36,9 proc;

| tzn ze w koncu beda placic wiecej?

na poczatek samo się zaraz wyrówna, juz od 1 stycznia 2008, kiedy to
lekarze, którzy maja pensje np. liczmy te 4000 brutto i pracuja 80
godzin... beda mogli pracowac 40 godzin, tak jak to bedzie zgodne z
prawem.


Żeby ustukać 4k brutto, to nawet pracując 80 godzin tygodniowo "na
państwowym", czyli - etat + dyżury (za dyżury dodatkowo płacą), to
trzeba mieć naprawdę dobrą stawkę, być przynajmniej zastępcą ordynatora.


lekarze godzac sie ostatnio na liche podwyzki wiedzieli co robia.
Wiedzxieli, ze dostana po 1-1,5 tysiaca wiecej najpierw. A juz pare
miesiecy pozniej skroca sobie czas pracy o polowe.


Skrócą, ale kosztem dyżurów.
Zostanie etat + 1 dyżur na dwa tygodnie.
2 dyżury w miesiącu, czyli przy dobrych wiatrach - 1800-2000k pensji
brutto dla specjalisty + 200-250 zł do pensji z dyżurów.

Konsekwencją nie będzie przeliczalny wzrost płac.
Będzie problem z dostępem do lekarza, bo albo ci co są, zaczną pracować
w trybie zmianowym, albo trzeba będzie zatrudnić nowych. A nie ma skąd.

Policz sobie to tak:
masz 10 lekarzy na oddziale (to w polskich realiach dość dużo). Musisz
zapewnić 2 dyżurantów.
Czyli w sumie 30dni*24godziny*2dyżurantów=1440 roboczogodzin.
I to w założeniu, że oddział pracuje na okrągło w trybie dyżurowym,
czyli że na oddziale jest tylko 2 lekarzy na stałe.
Z 10 lekarzy według nowych przepisów wyciśniesz circa 2000 godzin.

Czyli zabezpieczasz dyżury, zostaje ci 500 godzin. Czyli 2 lekarzy na
oddziale oprócz dyżurantów - w ciągu dnia, przez 8 godzin.

I będziesz miał na oddziale w ciągu dnia 4 lekarzy, a potem normalnie
dyżurantów.
Teraz - teoretycznie - masz 10, a potem dyżurantów.
W czasie dyżuru nie możesz robić planowych zabiegów - czekasz na nagłe
przypadki. Z tych 4 w ciągu dnia (teraz 10) też 2 de facto czeka na
nagłe przypadki.
Czy na planowe zabiegi masz jeden zespół (operator i asysta), przez 8
godzin. przygotowanie sali, pacjenta, lekarzy, średni czas trwania
zabiegu 2-2,5h. Zrobisz 3 pacjentów dziennie.
90 zabiegów miesięcznie. Cienizna...

Przy założeniu, że utrzymujesz skład dzienny czyli przerób planowych
jak na dotychczasowym poziomie, 10 lekarzy na oddziale w ciągu dnia, i
zamykasz dyżurami tylko te brakujące 16 godzin do doby, to wychodzi 960
godzin dyżurów. Ze swojego zespołu wyciśniesz 10lekarzy*10godzin(50
dopuszczalne minus 40 godzin etatu)*4 tygodnie=400 godzin.
Musisz zatrudnić co najmniej 3 lekarzy, żeby utrzymać dotychczasowy
stan.

Oczywiście to nie uwzględnia kosztów... prace nocne, w święta, ale
dobrze gospodarując można poprzesuwać pracę "dzienną" lekarzy na dni w
tygodniu. Nie uwzględnia to też problemów organizacyjnych, nie każdy
lekarz może zrobić każdy zabieg, ale to też już problem z opowiednim
planowaniem. W 100% przestojów się nie uniknie, ale przy dobrym
zarządzaniu można zminimalizować.
Nie uwzględnia to też 1/12 strat roboczogodzin w postaci urlopów... i
nieuniknionych strat przez "chorobowe", i nieuniknonych strat na płatny
czas na szkolenia (obowiązkowe dla lekarzy) - w efekcie w sumie
stracisz jeszcze blisko 1/6 roboczogodzin.
Zrobi sie 4 lekarzy "potrzebnych od zaraz". 40% wzrost zatrudnienia.

Nie bardzo widzę na rynku te 15 tysięcy lekarzy.

I to tylko po to żeby utrzymać dostęp.
To się nie przełoży wprost na wzrost kosztów (to co wydamy na nowych
lekarzy, w części przejadają teraz ci co pracują po 80 godzin). Jednak
wzrost kosztów jest nieunikniony - choćby ze względu na obowiązkowe
ubezpieczenia nowych pracowników, nawet jeśli wprowadzisz "hot-desk" i
nie wydasz więcej na gabinety.

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Co po wejściu do strefy Schengen?
Ściągniemy lekarzy z Ukrainy
W zasadzie miałem ten post zatytułować słowami przysłowia za czasów moich
dziadków - "jak bida to do żyda" ale... poczytajcie sami


Ściągniemy lekarzy z Ukrainy
Anna Gorczyca 2009-01-06,
Taki pomysł na rozwiązanie problemów Szpitala Miejskiego w Rzeszowie mają władze
miasta. Jeśli okaże się, że nasi ginekolodzy nie będą chcieli pracować za stawki
oferowane przez dyrekcję szpitala, ofertę pracy otrzymają lekarze z Ukrainy.



- Nie możemy dopuścić do tego, żeby oddział ginekologiczno - położniczy w
szpitalu przy ul. Rycerskiej przestał istnieć. Nie możemy dopuścić do tego, że
pacjentki zostaną bez opieki. Na remont tego oddziału wydaliśmy w ostatnim
czasie 1,5 mln zł. Kupiliśmy nowy sprzęt to nie może zostać zmarnowane - mówi
Stanisław Sienko, wiceprezydent Rzeszowa. I dlatego władze miasta zaczęły
sprawdzać czy jest możliwość ściągnięcia do pracy ginekologów z Ukrainy.

1 stycznia br , dziewięciu lekarzy z oddziału ginekologiczno- położniczego w
Szpitalu Miejskim przestało przychodzić do pracy. Skończył się im kontrakt a nie
dogadali się z dyrekcją szpitala w sprawie nowych stawek za pracę. - Lekarze
otrzymywali 30 zł za godzinę dyżuru w dzień powszechny i 34 zł za godzinę dyżuru
świątecznego. Domagali się 70 zł za godzinę i chcieli mieć nie więcej niż sześć
dyżurów w miesiącu. Na takie warunki szpital nie mógł się zgodzić, tym bardziej
że w ubiegłym roku z powodu błędu lekarzy z tego oddziału musieliśmy zapłacić
600 tys. zł odszkodowania i dożywotnią rentę dziecku - wyjaśniał kilka dni temu
czytelnikiom Gazety Grzegorz Materna, zastępca dyrektora ZOZ nr 1, w skład
którego wchodzi Szpital Miejski w Rzeszowie. Szpital może podnieść stawki o 7-10
procent. - 10-procentowa podwyżka to nie jest mało, zwłaszcza gdy popatrzymy na
to ile lekarze z tego oddziału zarabiali. A nie zarabiali mało. Ile? Proszę
bardzo: jeden z lekarzy za 280 godzin pracy czyli 160 godzin etatu i pięć 24
godzinnych dyżurów w miesiącu zarobił ponad 12 tys. zł brutto. Za godzinę
otrzymywał 43 zł. Inny lekarz z tego oddziału przepracował 234 godziny w
miesiącu, zarobił ponad 10 tys. zł. Stawka za godzinę 44 zł. I kolejny -
pracował 200 godzin - zarobił blisko 6 tysięcy złotych brutto - wylicza
wiceprezydent.

Władze miasta liczą, że mimo wszystko lekarze, którzy pracowali w szpitalu złożą
swoje oferty na konkurs ogłoszony przez dyrekcję szpitala. - A jeśli nie oni, to
może zgłoszą się inni. Gdyby jednak okazało , że nikt się nie zgłosi to będziemy
szukać lekarzy na Ukrainie. Już rozmawialiśmy na ten temat z konsulem polskim we
Lwowie. Dowiedzieliśmy się, że nie będzie to problemem choć procedury
załatwiania im pozwoleń mogą trwać od miesiąca do trzech - mówi Sienko.

Lekarze z Ukrainy będą musieli uzyskać zezwolenie na pracę. Swoją akceptację
będzie musiał wyrazić m.in. samorząd lekarski. - Nasze stanowisko będzie
negatywne. Moim zdaniem w Polsce nie brakuje lekarzy a zwłaszcza lekarzy
ginekologów. Trzeba się tylko z nimi dogadać. Dyrekcja szpitala do tej pory nie
wykazała się takimi umiejętnościami. Jeśli koledzy z tego oddziału domagają się
70 złotych za godzinę a dyrekcja uważa , że jest to za wysoka stawka, to należy
siąść i wytłumaczyć im : panowie to jest za dużo, ale możemy dać tyle . I
rozmawiamy... - tłumaczy dr Krzysztof Szuber, przewodniczący Okręgowej Izby
Lekarskiej w Rzeszowie.

W piątek władze miasta spotykają się z ginekologami. Może wtedy uda im przekonać
ich do powrotu do szpitala. Jeśli nie, losy oddziału rozstrzygną się 12
stycznia, wtedy upływa termin składania ofert na konkurs.

Anna Gorczyca Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Dzisiejsza szkoła - osobny wątek dla wygody.
>Z niepokojem przeczytałem wszystkie dotychczasowe posty. Wynika z nich
>niezbicie, że istnieje grupa ludzi, którzy swoje małe chełmińskie frustracje
>wyładowują na kimkolwiek, kto akurat jest pod ręką. Padło na Nas, więc niech
>tam... Ale proponuję trzymać się faktów. A oto one:
Tak to juz jest - Internet daje poczucie anonimowosci (nie przedstawiasz sie
ani Ty ani ja, ani nikt inny:), ktore prowokuje do roznych, czesto
emocjonalnych wypowiedzi. Fakt, jest duzo frustratow miedzy nami, ktorzy
wyladowuja swoja niemoc na tym forum. Opinie wyrazane tutaj dotycza roznych
ludzi czy grup spolecznych, nie tylko nauczycieli. Nie mozna uogolniac, ze
akurat teraz jestescie 'pod reka' i dlatego was atakuja. Wolalbym, zebys sie
konkretnie odnosil do poszczegolnych postow czy wypowiedzi.
>Rzadko który nauczyciel ma 18 godzin etatu. Ja w swojej pracy jeszcze nie
>miałem takiego przypadku - obecnie mam max, czyli 27h, a bywało i 32.
>Chcętnie wziąłbym i 40, ale niestety Rozporządzenie Ministra Oświaty nie
>pozwala. To znaczy, w kilku szkołach mogę mieć nawet i 3, 4 etaty, ale w
>jednej placówce tylko 1,5 etatu, czyli właśnie 27 h. Ale kocham swoją pracę.
I co z tego wynika? Wg mnie tylko tyle, ze dostajesz pieniadze z ministerstwa
(tak naprawde placimy Ci my - podatnicy, z calym lancuszkiem posrednikow).
Chcesz powiedziec, ze mozesz wiecej ale nie mozesz?.
>2. Ilość posiedzeń Rady Pedagogicznej waha się z roku na rok. Bywa i mniej i
>więcej, zależy to od placówki, od dyrekcji i od aktualnych potrzeb. Zebrania
>potrafią trwać nawet 6 godzin, więc bywa, że wychodzę do pracy o 7:30 i
>wracam około 21, kiedy moje dziecko już śpi. O obiedzie nie wspomnę... Ale
>nie narzekam.
Podaj konkretnie ile jest posiedzen, przelicz to na godziny, zsumuj i podziel
to przez ilosc miesiecy w roku (niech bedzie - szkolnym) i podaj konkretna
ilosc nagodzin (bo jak rozumiem o nadgodziny Ci chodzi), ktora odpracowujesz w
miesiacu. Podaj konretna ilosc. A potem zweryfikuj to z innymi pracownikami,
dla ktorych jest to codziennosc.
>3. Wakacje.... hmmmm. Jeżeli o mnie chodzi, mogłoby być tego 28 dni, albo ile
>tam chcecie nam łaskawie podarować. Tylko czy dzieciaki byłyby z tego
>zadowolone? Okres wakacji nie jest dla nauczycieli, tylko dla uczniów - aby
>odpoczęli po ciężkiej, naprawdę ciężkiej pracy, po wypełnianiu głów wiedzą i
>zdobywaniu nowych umiejętności. Po to, aby wypoczęte przyszły do szkoły. Nie
>sadzicie chyba, że nauczyciele nic w tym okresie nie robią? Większość z nas
>dorabia do pensji bedac wychowawcami na koloniach i obozach,
>czyli "odpoczywa" od gwaru i stresu. A'propos stresu - poniżej. Oczywiście,
>musimy też popracować nad własnym warsztatem, obmyśleć i opisać sposoby na
>efektywniejsze przekazywanie wiedzy, napisać stosy sprawozdań, planów,
>ewaluacji i tym podobnych papierotwórczych eksplikacji. Ale nigdy nie
>narzekałem.
??? Chcesz powiedziec, ze przez okres wakacji nie dostajecie pensji? Jezeli
wybierasz 'dorabianie' na koloniach i obozach, to jest to Twoj wybor. Mozesz
isc do innej, lepiej platnej pracy, ktora potrafisz wykonywac. Rownie dobrze
mozesz nic nie robic - znam takich nauczycieli, ktorzy wybieraja wypoczynek ;).
>Stres. Tak,stres jest. I mówienie, ze lepiej sobie poszukać innej roboty
>jest kopnięciem poniżej pasa i dowodem na brak otwartości na dialog.
Ten argument mnie rozbroil;) Tego nie wymyslilby nawet Schopenhauer
pl.wikipedia.org/wiki/Arthur_Schopenhauer#Erystyka w swojej Erystyce.
Chyba nie chodzi o to, ze MASZ sobie poszukac lepszej roboty, tylko o to czy
sie do tego nadajesz ;).
>Studia kosztowały sporo, każą nam siędokształcać
>na kolejnych 'podyplomówkach', co też obciąża domowy budżet (synku, nie
>pojedziemy w tym roku nad morze - muszę zapłacić czesne za studia), a co w
>zamian otrzymujemy? Obietnice.
Jestes tyle wart ile umiesz. Chcesz - uczysz. Nie chcesz - pracujesz gdzie
indziej.
> Punkt 5
Zgdadzam sie, nie kazdy nadaje sie do nauki. Wg mnie obowiazek szkolny jest
bledem.
> 6. WYNIKI EGZAMINU KOMPETENCJI. No to jest temat, który porusza umysły i
>burzy krew, prawda?
Prawda - jest to dobre kryterium oceny, ktoremu podlegacie.
> 7. Dyscyplina.
Fakt - Nauczyciel powinien byc autorytetem. Niestety mam obawe, ze moj post do
tego sie nie przyczyni ;). Chocaz akurat Ty jestes ok - tak mi sie wydaje. Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Strajk nauczycieli - mam pierwsze wątpliwości...
czytam to i wlos mi sie jezy na głowie - gdzie uczą sie wasze
dzieci, gdzie wy chodziliscie do szkoły, że az tak źle było?

pracuję w szkole, bo to lubie i robię to dobrze - pracuję równiez
gdzie indziej, bo za szkolna wypłatę nie jestem w stanie utrzymac
trójki studiujących dzieci

co do strajku nie mam opinii, bo nie mam czasu się temu przyjrzeć

co do innych - karta nauczyciela powinna zostac spalona juz dawno,
to zestaw do niczego nie przystający i żaden myślący nauczyciel nie
będzie go bronił
chętnie oddam miesiąc , ba, nawet półtorej miesiąca wakacji za
tydzień urlopu do wzięcia w dowolnym terminie
tak chetnie wypominane nam 18 godzin etatu - marzę o momencie, kiedy
w końcu będziemy pracować w szkole 40 godzin tygodniowo, naprawdę -
tylko chciałabym miec wtedy własne, porządne stanowisko pracy - to
znaczy wlasne biurko z komputerem, dostęp do internetu, drukarki i
ksero, żebym oprócz przyslowiowego sprawdzania klasówek mogła
przygotowac sie do lekcji

co do wakacji - własnie tydzien ferii zimowych poświęciłam na obóz
naukowy dla maturzystów - owszem, udało mi sie przy okazji
pojeździć troche na nartach, ale pozostały czas wypełniały mi
zajęcia z młodzieza i opieka nad nimi, żeby bylo jasne - nie za
dodatkową kasę
za kilka dni wyjeżdżam z kolejnymi klasami na obóz sportowy, gdzie
również bez dodatkowej kasy po 24 godziny na dobe będe ich miała pod
opieką oraz oczywiście będe prowadziła z nimi lekcje - mniej niż w
tym samym czasie w szkole, owszem, ale za to weekend też.

chciałabym, aby mój zarobek nie był sprawa publiczną, tylko
elementem wynegocjowanym z dyrektorem, który lepiej pracującemu
nauczycielowi płaci więcej niż sfrustrowanym panienkom zajmujacym
się na lekcji paznokciami, jesli takie sie jeszcze gdzieś w szkołach
uchowały - a chyba niestety tak, jak czytam posty powyżej

co do kosztów utrzymania w reszlu i w warszawie - poniewaz chce sie
rozwijać, studiuję - akurat w warszawie - więc wiem, ile tam płace
za utrzymanie - i jest to więcej niż w moim ponadstutysięcznym
miescie, powiedziałabym że znacznie więcej - mam na myśli koszty
jedzenia, transportu, i mieszkania
wiem również, jakie dodatki otrzymuje się na przykład za
wychowawstwo w mojej miejscowości, a ile w stolicy - na ten droższy
jogurt wystarczy....na metro też

i - może to sie moim kolezankam i kolegom nauczycielom nie spodoba,
ale choć chce zarabiac więcej, to nie uważam, żeby bez prawdziwej
reformy polskiej edukacji było to mozliwe - chciałabym, aby w tym
zawodzie nie bylo osób przypadkowych, ale jak napisało wielu z was -
nie podoba mi sie, to szukam czegos lepszego....ci najlepsi tak
wlasnie robią, bo nie ma ich jak zatrzymac w szkole - sama lada
moment wybiorę tylko prace w moim drugim zawodzie, bo przestanie
mnie stac na luksus bycia nauczycielką

ech, a ja naprawde lubie uczyc dzieci....

Przegldaj reszt postw z wtku



Temat: Patriotyzm a wyjazd z kraju
TYlko tak dla twojej informacji
Pare uwag dotyczacych studentow medycyny i stazystow.
Nie ma mnie juz w kraju pare lat, a mieszkam w USA i moge wam powiedziac jak to
wyglada tutaj. Poziom plac ktory znam jest stary-jakies 5-8 lat temu- przecitne
wynagrodzenie w gospodarce bylo na poziomie 27-30 tysiecy dolarow
(wyksztalceni, niwyksztalceni, pacujacy na niepelny etat, pracujacy 70 godzin
tygodniow).
Po 13 latach nauki -klasy 0 do 12 trzeba sie wybrac
do uniwersytetu lub collegu 4 ltniego(platnego).
Po tym trzeba zdac odpowiedni egzamin (MCAT) i wyslac podanie do kolejnej 4
letniej szkoly medycznej (takze platnej -wiekszosc studentow
konczy ja z dlugiem powyzej $100k.)
Nastepne wysyla sie podanie o staz do roznych szpitali innych placowek tego typu
(w tej grupie sa takze osoby przyjezdzajace do USA i nostrifikujace swoje
dyplomy tutaj). Potem sie czeka czy wymarzone miejce przjmnie
nas na 3-letni staz(Chrurdzy maja dluzszy staz o 2 lub 4 lata w zaleznosci od
specjalizacji)- w zaleznosci od renomy miejsca i lokalizacji georaficznej
mowimy o $25-35 tysiacach rocznie brutto dla stazysty. Stazyscie pracuja 80-100
godzin tygodniowo w szpitalu, nie moga mieszkac dalej niz 20-30 min od szpitala
i generalnie nie maja zycia osobistego.
Po tym 3 letnim (lub dluzszym stazu)aplikuje sie o kolejne miejsce pracy:
lekarz ogolny, pediatra.........szital, prwywatna praktyka penja startowa dla
pediatry na pelnym etacie w 2002 byla $58 tysiecy dolarow brutto.
I bylo to po 13+4+4 latach nauki plus 3 latach stazu....................
Nigdy nie slyszalam o strajku stazystow tutaj!!!!!!
Tak, place lekarzy po ilus latach w zawodzie sa znacznie lepsze niz tych
zaczynajacych. Plus tutaj dorze prosperujacy plumber/hydraulik moze zarobic
tutaj lepiej niz lekarz po 5 latach wlasnej praktyki.
Tak przecietna placa chiruga wynosi 200k, kardiochrurga bedzie gdzies 300-500k
(wszystko brutto rocznie, chirurga plastycznego 400K i niebo jest limitem
ale sa to przychody w wieku po 40 stce z ustawiona renoma i praktyka.
I wiekszosc z nich takze nie pracuje 40 godzin etatu, tylko znacznie wiecej!!!
Przecietny przychod dobrze prosperujace gabinetu lekarza rodzinnego
za 2005 brutto (po potraceniu kosztow jego prowadzenia, pielegniarek,
recepcjonistki, telefonow) podawany byl w granich 120-200 tysiecy rocznie
brutto.
Bedzie to oznaczalo 50 tysiecy w amerykanskim Pcimiu Dolnym (bez obrazy dla
PCimia) i 250 tysiecy w san Francisco albo Washingtonie.

Co do trudnosci studiow medycznych, kompletnie sie nie zgadzam
(pewnie w wiekszosci co do opinii "biednych cierpiacych" studentow medycyny).
Jest bardzo wiele kierownkow i specjalnosci
ktore wymagaja ciezkej pracy zeby je skonczyc.
wiekszosc studentow trudnych kierunkow politechnicznych/inzynieryjnych
i niektore Uniwersyteckie wymagaja porownywalna ilosc pracy.
Mnie sie zawsze wydawalo ze studiujemy cos bo to lubimy i mamy do tego
predyspozycje. Jezeli nie to kazdy kierunek bedzie dla nas trudny!!!!!!

Oczywiscie zawsze w Polsce mielismy postawy roszczeniowe:
BO NAM sie przeciez nalezy wiecej niz........
a komu sie nie nalezy?
Z pustego to i Salomon nie naleje....
A jakos nikt nie chce do konca poddac sie rynkowi popytu i podazy
na rynku pracy........

Nie chesz pracowac w kraju, wyjedz prosze za granice i zobacz prosze ile
naprawde jestes wart!!!!!To wtedy zobaczysz ile lat zajmnie Tobie porownywanie
sie z "lokanym" osobnikiem z porownywalnym wyksztalceniem,
Ile zabiora Tobie podatki, systemy ubezpieczen zdrowotnych i emerytalnych
Ile zaplacisz za ten wymarzony dach nad glowa, jedzienie, urlopy, wyksztalcenie
dzieci..........i ile Tobie zostanie w koncowym rozrachnku.
Niektorym ludziom nie wystarcza na wszystko, bo to przeciez reklamowali kolejny
samochow, torebke od Gucciego za $7000, czy mam kontynuowac wyliczanke?

A jak wszyscy wyjada to moze nareszcie wyborcy pojda do urn
i przestana glosowac na niedouczonych koltunow,
ktorzy przestana obiecywac ale nareszcie cos zmienia!!!!!!

sotera: zycze Tobie powodzenia, ale wiedz prosze zycie na obczyznie nie jest
takie latwe, i niektorzy nigdy nie czuja sie tam dobrze



> Ty chyba żartujesz. Nie po to ktoś tyle lat studiuje (a medycyna to
> najtrudniejsze studia, gdzie trzeba naprawdę zakuwać a nie jakoś tak
zliczać),
> żeby potem żyć za minimum. Nie po to przyszły lekarz się tyle uczyć, żeby
potem
>
> pracowac za pensje kasjerki w hipermarkecie.
> A jeśli masz zastrzeżenia co do roszczeń finansowych lekarzy, to ciekawa
jestem
>
> jak ty byś się czuła po 6 latach studiów, jakby ci zaproponowano taką pensję?
> Jaka jest wiedza i kompetencje lekarza a jaka jest wiedza kasjerki czy
> murarza ? Może ciężka to praca, nie przeczę, ale na pewno mniej wymagająca
niż
> praca lekarza. I po to się wybiera taki zawód żeby nie tylko pomagać ludziom,
> ale tez żyć na dobrym poziomie. Nie oszukujmy się, tu nie o wolontariat
chodzi
> przecież - a wy tak właśnie chcielibyście, żeby lekarz postrzegał swój zawód.
> Czy na zachodzie Europy jakiś lekarz martwi się, że mu nie starcza do
> pierwszego? Nie sądze. A w Polsce lekarz pracujący tylko na 1 etacie w
> publicznym szpitalu, niestety musi się o to martwić. To jest Twoim zdaniem w
> porządku?
Przegldaj reszt postw z wtku

 

 


 

 
Copyright 2003. Kick and rush